forum o naszych kolanach

Teraz jest 24 paź 2020, o 03:00

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kolano ines
PostNapisane: 29 lip 2012, o 20:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2012, o 14:10
Posty: 34
Lokalizacja: Mikołów
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: konflikt rzepkowo-udowy;
chondromalacja st. III;
24.08.2012 - artroskopia zabiegowa (przecięcie troczka bocznego, chondrectomia)
13.12.2011 – wizyta u ortopedy nr 1
Na przełomie lipca i sierpnia miałam skręconą kostkę, która mimo upływu kilku miesięcy pobolewa mnie czasami szczególnie po wzmożonym wysiłku. Zastanawiające było jednak to, że również w lewym kolanie odczuwałam ból. Weszłam więc do gabinetu z nadzieją na uzyskanie odpowiedzi na dręczący mnie problem... lekarz wysłuchał co miałam do powiedzenia i kazał odsłonić kończynę.... powyginał w każdym z możliwych kierunków, pościskał, powygniatał i stwierdził... że niestety nie mam już 16 lat i to nie jest zbyt dobry czas na rozpoczynanie wyczynowego biegania, bo jak stwierdził 25 km / tydz to już wyczyn. Diagnoza, którą postawił bez jakichkolwiek specjalistycznych dodatkowych badań brzmiała "typowy problem biegaczy - chondromalacja rzepki".
Przepisał receptę na lek przeciwzapalny oraz prawdziwą glukozaminę.
Generalnie miałam przez okres 6 tygodni odciążać to kolano i systematycznie zażywać przepisane leki.

31.01.2012 – wizyta u ortopedy nr 2
Diagnoza: mój kolanowy problem nie polega na samym wycieraniu się rzepki ale na tzw. konflikcie rzepkowo-udowym. Moje wiązadło rzepkowe zamiast iść pionowo w dół to skręca na zewnątrz więc tym samym ciągnie rzepkę pod 'dziwnym' kątem. Lekarz zupełnie inny niż poprzedni, zrobił USG, dokładny wywiad, skierował na RTG, przepisał ćwiczenia, tabletki i maść do masażu a co najważniejsze powiedział że biegać można w każdym wieku i o każdej porze roku.

W międzyczasie zrobiłam wszystkie badania wraz z rezonansem magentycznym (na który skierował mnie po ‘znajomości znajomej’ ortopeda nr 3)

Opis rezonansu magnetycznego:
Badanie wykonano aparatem Avanto1,5T w sekwencjach echa spinowego i gradienowego w płaszczyznach strzałkowych, czołowych i poprzecznych z tłumieniem i bez tłumienia tłuszczu.
Obie łękotki nieuszkodzone.
Więzadła krzyżowe kolana prawidłowe.
Więzadła poboczne kolana prawidłowe.
Nieprawidłowe sygnały w obrębie chrząstki rzepki, pęknięcia w obrębie chrząstki dochodzące do powierzchni kostnej, chondromalacja stopień III.
Płyn w zachyłku nadrzepkowym.
Struktury kostne prawidłowe.
Innych zmian nie uwidoczniono.


Od 3.04.2012 nie biegam i w zasadzie jedyna moja aktywność to ćwiczenia na orbitreku bez obciążenia.

02.05.2012 – kolejna wizyta u ortopedy prowadzącego, którym został ortopeda nr 2 – dr Krzysztof Wienzek
Po analizie usg i rezonansu magnetycznego operacja pewna na 1000% i dalszy ciąg bezwarunkowego zakazu zewnętrznego dodatkowego obciążania kolana... unikać więc mam biegania, kucania, przysiadów, klęczenia, chodzenia po schodach i wszystkiego co tworzy dodatkowe przyparcie rzepki do kłykcia kości udowej.
Sezon biegowy niestety na ten rok już zakończony. Termin zabiegu - sierpień 2012, wcześniej oczywiście konsultacja u anestezjologa i dobór znieczulenia z uwzględnieniem mojej sercowej przeszłości. Zaczynamy od tzw. uwolnienia bocznego czyli przecięcia troczka bocznego oraz wyczyszczenia powierzchni rzepki. Problem polega na niesymetrycznych kątach kłykcia kości udowej i zbyt mocnego przypierania rzepki do niego. Po zabiegu rzepka powinna 'odskoczyć' o jakieś 5-7 mm i mieć większy luz w trakcie ruchów tak, więc nie powinno być tarcia. Po zabiegu czeka mnie 6-8 tygodni chodzenia o kulach i niezginanie nogi w kolanie więcej niż do 35-40 stopni. Podobno w pierwszych dniach po zabiegu nie sposób będzie się zapomnieć, bo ból będzie moim towarzyszem.
"Zaprzyjaźnij się z bólem, a już nigdy nie będziesz samotny." Ken Chlouber
Jeśli ten zabieg nie przyniesie zadowalającego efektu to będzie trzeba zrobić jeszcze drugi, czyli przesunięcie wiązadła.

Właśnie spędzam urlop nad polskim morzem i jestem chyba najbardziej chrupiącą istotą na plaży. Odgłos jest tak głośny że mąż idący obok słyszy każdy trzask.

Planowany termin artroskopii - 24.08.2012.
Mój ortopeda jest również traumatologiem. Zabiegi wykonuje w Beskidzkim Centrum Medycznym w Bielsku-Białej. Tyle dobrego w tym, że klinika ma podpisany kontrakt z NFZ-em więc sam zabieg będzie w ramach NFZ-u...

Przyznam szczerze że im bliżej zabiegu i im więcej czytam na ten temat tym bardziej się boję. Mam jednak świadomość tego że ludzie wywnętrzają się głównie wtedy gdy coś pójdzie nie tak jakby sobie tego życzyli.
Póki, co chcę mocno wierzyć w to że będzie ok, muszę ‘przeżyć’ pierwszy etap i później zobaczymy, co dalej. Jest bardzo duża szansa, że pokonam jeszcze niejeden kilometr biegając i spełnię swoje małe pragnienie.

pozdrawiam wszystkich i życzę sprawnych kolan

_________________
“Bieganie dało mi odwagę by zaczynać, determinację aby wciąż próbować i duszę dziecka, aby mieć z tego wszystkiego zabawę po drodze.” Julie Isphording


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolano ines
PostNapisane: 6 sie 2012, o 21:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2012, o 14:10
Posty: 34
Lokalizacja: Mikołów
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: konflikt rzepkowo-udowy;
chondromalacja st. III;
24.08.2012 - artroskopia zabiegowa (przecięcie troczka bocznego, chondrectomia)
powrót z urlopu bywa bolesny ... weszłam na orbitreka i wytrzymałam 15 minut ... wcześniej wytrzymywałam 60 minut

uczucie przesypywanej mąki oraz odgłos łamanych gałęzi mnie przeraża ... a teraz czuję ciepło w kolanie i lekki ból.
Rozsądek nakazuje wstrzymanie się od ćwiczeń a niepokorna dusza nie umie usiedzieć w miejscu. Co proponujecie kolanowcy ?
Do zabiegu jeszcze ponad 2 tygodnie...

_________________
“Bieganie dało mi odwagę by zaczynać, determinację aby wciąż próbować i duszę dziecka, aby mieć z tego wszystkiego zabawę po drodze.” Julie Isphording


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolano ines
PostNapisane: 7 sie 2012, o 11:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2012, o 14:10
Posty: 34
Lokalizacja: Mikołów
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: konflikt rzepkowo-udowy;
chondromalacja st. III;
24.08.2012 - artroskopia zabiegowa (przecięcie troczka bocznego, chondrectomia)
widzę że tutaj to trochę jak pamiętnik wygląda, no cóż...

dziś na wypoczętej nodze o wiele lepiej ... 60 minut treningu bez problemu

_________________
“Bieganie dało mi odwagę by zaczynać, determinację aby wciąż próbować i duszę dziecka, aby mieć z tego wszystkiego zabawę po drodze.” Julie Isphording


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolano ines
PostNapisane: 8 sie 2012, o 20:07 
Offline

Dołączył(a): 31 lip 2012, o 11:03
Posty: 5
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Nie potrafię niestety nic doradzić, ale trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze. Ja z nadzieją czekam na jutrzejsze spotkanie z rehabilitatem i mam nadzieję, że pomoże mojemu synowi. Myśl o operacji odsunęliśmy zupełnie.
Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolano ines
PostNapisane: 23 sie 2012, o 08:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2012, o 14:10
Posty: 34
Lokalizacja: Mikołów
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: konflikt rzepkowo-udowy;
chondromalacja st. III;
24.08.2012 - artroskopia zabiegowa (przecięcie troczka bocznego, chondrectomia)
wczoraj zrobiłam komplet badań przed zabiegiem a jutro sądny dzień ... przyznam szczerze że boję się tego "jutra" i w sumie nie bardzo wiem czego bardziej: znieczulenia, zabiegu czy tego wszystkiego co po nim nastąpi... Jedno jest pewne - chcę móc jeszcze bez problemu biegać więc muszę być dzielna hihi

_________________
“Bieganie dało mi odwagę by zaczynać, determinację aby wciąż próbować i duszę dziecka, aby mieć z tego wszystkiego zabawę po drodze.” Julie Isphording


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolano ines
PostNapisane: 23 sie 2012, o 08:59 
Offline

Dołączył(a): 16 sie 2010, o 20:12
Posty: 375
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Głupio zabrzmi, ale.. najważniejsze pozytywne nastawienie ;) Bez tego ani rusz.. Z doświadczenia wiem, że w kilka tygodni po operacji zapominasz o samym zabiegu, Twoje myśli raczej będą skupione wokół rehabilitacji i powrotu do sprawności ;) Powodzenia! Trzymam kciuki- głównie za powrót do biegania (o czym sama marzę) ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolano ines
PostNapisane: 23 sie 2012, o 11:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2012, o 14:10
Posty: 34
Lokalizacja: Mikołów
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: konflikt rzepkowo-udowy;
chondromalacja st. III;
24.08.2012 - artroskopia zabiegowa (przecięcie troczka bocznego, chondrectomia)
dzięki za wsparcie duchowe :)

_________________
“Bieganie dało mi odwagę by zaczynać, determinację aby wciąż próbować i duszę dziecka, aby mieć z tego wszystkiego zabawę po drodze.” Julie Isphording


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolano ines
PostNapisane: 23 sie 2012, o 23:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Cześć Paunow, jak to miło, że nadal słyszę Cię na forum. Mnie ostatnio życie rzuciło na inne wody :mrgreen: . Tak to bywa.
Zgadzam się w pełni - najbardziej boimy się zabiegu, a okazuje się, że w wielu przypadkach najtrudniejsza jest rehabilitacja. Tak, jak wcześniej wspomniałam w prywatnej wiadomości sądząc po tym co napisałaś odgaduję tu poważniejszy zabieg na chrząstce niż "zwykłe" czyszczenie, może mikrozłamania. Twój problem, jak i proponowane zabiegi wygląda na bardzo podobny do mojego.
Potrzeba Ci będzie dużo cierpliwości i pozytywnego podejścia, ale też stres jest niemal nieunikniony. Nie rób sobie wyrzutów kiedy Cię dopadnie (a właściwie już dopadł) - to jest normalne :-).
Powodzenia pod każdym względem!
Daj koniecznie znać, jak Ci idzie. A my trzymamy kciuki :-)

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolano ines
PostNapisane: 25 sie 2012, o 13:21 
Offline

Dołączył(a): 11 sie 2012, o 13:20
Posty: 15
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: Witam wszystkich.W styczniu tego roku miałem artroskopie nie pomogła w czerwcu operacja usunięcie części rzepki. jestem w trakcie rehabilitacji ale jak na razie nic mi nie pomaga, boli bez przerwy raz mniej raz mocniej.Najgorsze dla mnie chodzenie po schodach.Jak na razie krótko opisuje co mi dokładnie jest:)
witam was wszystkich ines jak się czujesz po artro?

Ciekawi mnie jak ta choroba wpływa-wpłynęła na waszą pracę?
Ja nie długo idę do pracy, choć lewe kolano nadal dokucza po artro i operacji usunięcia części rzepki, nadal booli przy zginaniu kucaniu trzymaniu dłużej w jednej pozycji. Na dodatek 2 kolano zaczyna odmawiać po słuszności.
Jeszcze raz napiszcie jak idzie wam wytrzymać z tym bólem z tą choroba w pracy? jakieś tabletki codziennie przeciw bólowe?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolano ines
PostNapisane: 26 sie 2012, o 11:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2012, o 14:10
Posty: 34
Lokalizacja: Mikołów
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: konflikt rzepkowo-udowy;
chondromalacja st. III;
24.08.2012 - artroskopia zabiegowa (przecięcie troczka bocznego, chondrectomia)
Właśnie wróciłam do domu ze szpitala.
Piątek – 24.08.2012 - Przyjechałam do szpitala na 9-tą i po podaniu kroplówki zostałam przewieziona na blok operacyjny. Anestezjolog podał znieczulenie przewodowe i środek relaksujący, po którym po nieprzespanej z nerwów nocy zasnęłam jak dziecko. Obudziłam się pod koniec zabiegu i sama byłam zdziwiona sytuacją. Zabieg był koło godziny 11-tej a samo znieczulenie trzymało mnie niemal do 18-tej więc najgorszy ból nie był wyczuwalny. Później regularne kroplówki, antybiotyk, środki znieczulające i okłady z lodu dały radę utrzymać mnie w niezłej formie.
Podczas zabiegu zgodnie z planem został przecięty troczek boczny na całej długości. Według planów miało być nacięcie tylko 2-3 cm ale trzeba było wydłużyć cięcie żeby rzepka ustawiła się bardziej centralnie i mniejsze jej przyparcie do kości udowej. Została też wyczyszczona powierzchnia rzepki z niewartościowej chrząstki. Cieszę się bardzo ponieważ chondromalacja rzepki mimo swojego zaawansowanego stopnia pozwala jeszcze na odbudowę chrząstki i mam duże szanse na powrót do dawnej aktywności.
Nie mam krwiaka zewnętrznego, generalnie kolano wygląda nieźle, jest spuchnięte ale wygląda zdrowo. Nadal mam drenowane kolanko – w pierwszej dobie wyleciało 100 ml, a w drugiej już tylko 15 ml.
Jeśli chodzi o zalecenia to kule przez 6 tygodni, okłady z lodu, maksymalne zgięcie kolana 30-40 stopni (po usunięciu drenu).
Oczywiście kolano boli ale dzięki lekom (Bioracef, Xeforapid, Otrex 600) i lodowym okładom jest on do zniesienia.
Jutro kontrolne USG i usuwanie drenu. Jestem dobrej myśli.
Utrzymuję zdanie - lekarz godny polecenia.
Obrazek

Pozdrawiam :)

_________________
“Bieganie dało mi odwagę by zaczynać, determinację aby wciąż próbować i duszę dziecka, aby mieć z tego wszystkiego zabawę po drodze.” Julie Isphording


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 58 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL