forum o naszych kolanach

Teraz jest 28 lis 2020, o 01:23

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ból niewiadomego pochodzenia
PostNapisane: 19 lip 2012, o 17:13 
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2012, o 13:22
Posty: 35
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: No właśnie nie wiadomo... mocny ból powysiłkowy
Marcin się kłania lat 31.
Nałogowy sportowiec sportów wszelakich.

Od wielu lat mam problem z lewym kolanem (16lat). Od zawsze miałem problemy z bieganiem. Mianowicie bardzo kłuło po wysiłku. Ponieważ lekarzy „zaliczyłem” wielu i nie wiem czy jest sens ich wymieniać z imienia i nazwiska (bo nie ma co reklamować speców którzy nie pomogli). Nazwę ich wspólnie Pan Lekarz i będę nadawał im numerację rosnącą.
Pan Lekarz nr 1 miał tzw specjalizację „60 pacjentów w 60 sekund” więc wizyta była szybka.
- Panie doktorze. Boli mnie kolano po bieganiu
- Nie biegać.
Kurtyna, oklaski, kwiaty.

Niejako się zastosowałem. Nie biegałem „ciągle” bo zająłem się koszykówką. O dziwo przez 95% czasu nie dawało o sobie znać...pomimo tego, ruchy o wiele bardziej skomplikowane i obciążające czego do dziś dzień nie rozumiem.
Ponadto zacząłem nałogowo jeździć na rowerze. Na rowerze było ok. Po rowerze już niekoniecznie. Po ostygnięciu kolano zaczynało boleć. Bolało średnio co ciekawe ból wolno pulsował nie był ciągły.
Następnie zbudowałem swoją siłownię. Znowu, co ciekawe pomimo dźwigania ciężarów kolano nie dawało o sobie znać.
Potem przyszły sztuki walki...i co ciekawe oprócz urazów typowych dla tego wysiłku (kopnięcia w i ponad kolano, przeciągnięcia dźwigni itd) kolano nie dawało o sobie znać.
Co kilka lat jednak sprawdzałem czy mogę biegać. Nie mogę. Bóle wracały za każdym razem gdy zabierałem się za bieganie. Biegałem zazwyczaj godzinę (jak się okazało tempem 10km/h jeżeli ma to jakiekolwiek znaczenie). Pewnego dnia się skończyło i pokuśtykałem do lekarza.
Pan Lekarz nr 2 stwierdził (na podstawie rezonansu) chondromalacja 2 stopnia i wysięk w stawie. Zalecił artroskopię bo „tylko tak naprawdę da się sprawdzić co jest w stawie” Artroskopia wykazała jedynie wysięk i fałd maziowy, który został wycięty. Pan Lekarz nr 2 stwierdził, że staw jest w porządku. Nie ma żadnych deformacji, uszkodzeń, zwyrodnienia.
Niestety dolegliwości podczas biegania powróciły niedługo po zabiegu.
Odpuściłem znowu bieganie na kilka lat. Przy ponownej próbie podjęcia biegania zakończonej niepowodzeniem skontaktowałem się z kolejnym Panem Lekarzem który ostrzykiwał mi kolano kwasem hialuronowym. Po przeczytaniu opisu rezonansu stwierdził, że „diagności źle interpretują rezonans i żadnej chondromalacji nie mam”. Więc zastrzyki bo w sumie niewiadomo co się dzieje.
Poprawa znowu nikła.
Poszedłem do Pana Lekarza nr 4. Supergigaspec. Ordynator oddziału ortopedycznego znany na całe województwo mistrz swiata i okolic. Ten się nie może pomylić. Wszedłem. Opowiedziałem swój problem. Chciałem pokazać rentgeny, rezonans i opowiedzieć historię choroby ale nic go to nie interesowało. Powiedział, że to nie żadne zwyrodnienie tylko mam przykurcz „czegoś” (troczek jakiś...niestety nie potrafię powtórzyć tego co mi wtedy powiedział). Pomasował mnie po kolanie skasował 150 zł i powiedział, że już po problemie! Naprawdę? 10 lat bólu a on mnie pomasował i powiedział, że po wszystkiemu? Kabaret. Oczywiście pomogło. Prawie pomogło. Nie do końca pomogło. Właściwie to nie. Nie. Nie pomogło. Zdecydowanie nie pomogło. Dwóch Panów Lekarzy w ogóle sobie odpuszcze i nawet nie będę numerował bo byli to znowu spece o specjalizacji "60 sekund" z pod znaku NFZ. Wszyscy do których chodziłem i o których pisze to byli lekarze prywatni.
Odpuściłem na chwilę.
I tym radosnym akcentem dotarłem do roku 2012. Podjąłem bieganie na początku roku. Jakiś 1km. Potem 5km. Raz 10km. Kolano bolało ,ale znośnie. Ok. mówie. Dam rade. To może spróbuje więcej coś. Wystartowałem sobie więc w półmaratonie. Przebiegłem. Może kolano odpuści?
Stop. Pewnie jeżeli ktoś to (w ogóle) czyta zastanawia się po jaką cholerę wracam do biegania? Po pierwsze daje mi to niesamowitą radochę. Po drugie od dziecka marzę by ukończyć triathlon na dystansie długim czyli tzw Ironmana. I co kilka lat podchodzę na poważnie do treningu triathlonowego i kończy się ...kolejną wizytą u lekarza. Tak więc. Po miesiącu treningów po jednym z treningów noga odmawia posłuszeństwa i wloke się ledwo mogąc wyprostować kolano (nie było blokady tylko przy ok.80% wyprostuj pojawiał się niesamowity ból) Poszedłem do kolejnego superspeca. Szanowany, same dobre opinie, same rozwikłane problemy. Niestety na pamięć już znam schemat, który się powtarza właśnie teraz czyli......najprawdopodobniej chondromalacja, 3 zastrzyki z hialuronu i..........glukozamina (serio? Największe placebo na świecie? Oczywiście biorę bo co mam zrobić) Co ciekawe żaden z lekarzy nie zrobił mi testu fizycznego na chondromalację (przyciśnięcie rzepki i napinanie czworogłowych mięśni). Mam przez miesiąc nie biegać a potem zrobić testy biegowy „potem może zlecimy rezonans”.... bardzo oryginalnie.
W międzyczasie natrafiłem na informację o tzw zespole bólowym pasma biodrowo-piszczelowego, które niemal idealnie pasuje do moich objawów. Znalazłem szybko fizjoterapeutę i umówiłem się na wizytę. Facet 2 godziny wyginał mi nogę we wszystkich kierunkach sprawdzając jaki u mnie problem możę występować. Jak się można domyśleć nie znalazł nic. Tak więc chyba mój ból jest urojony. Nie. Nie jest. Facet stwierdził, że nie mam ani chondromalacji ani pasma biodrowo-piszczelowego. Powiem szczerze, że jestem załamany. Moje marzenie o Ironmanie znowu odleciało i macha do mnie z odległej chmurki.
AŻ TU DZISIAJ....znalazłem informację o tzw blokadzie dostawowej. Oczywiście wiedza z Internetu bo niby skąd? Dostawowe znieczulenie? Czasowe lub permanentne. Hm zapytam się o to wprost na kontroli u Pana Lekarza nr 5. Ciekawe czemu żaden lekarz mi nigdy o tym nic nie powiedział.

Pytania do Was Kolanowcy:
0. Miał podobne nie do zidentyfikowania objawy bólowe?
1. Czy ktoś ma pomysł z kim mogę się jeszcze skonsultować?
Słyszałem o magiku doktorze Ficku z Galenu (Bieruń) ale to znowu fura pieniędzy. Jak usłyszę, że chondromalacja i zastrzyki z hialuronu to padnę ze śmiechu/płaczu.
2. A może na forum jest jakiś ukrywający się kozak lekarz co się podejmie się rozwikłania zagadki. Panie doktorze House?
3. Co sądzicie o blokadzie rocznej i normalnym bieganiu (co jakiś czas nadzorując zmiany w stawie)?
4. Co sądzicie o tym aby jeździć, pływać ile się da (nie biegać).....wziąć blokadę na start w Ironmanie a potem niech się dzieje co chce....?
6. Czy ktoś ma doświadczenie z leczeniem bólu kolana falą uderzeniową?
7. Czy ktoś się orientuje czy mogę iść do Pana Lekarza zażyczyć sobie blokady i ją dostane czy muszą być ku temu specjalne „względy”?

Za wszelkie rady będę niezmiernie wdzięczny. Za rady, które pomogą jestem w stanie się odwdzięczyć (poważnie mówię). Jestem zdeterminowany (zdesperowany?).

Opis bólu:
Ból ma charakter kłujący pulsujący (falujący). Raz daje się ustalić miejsce bólu, mocno po stronie wewnętrznej lub zewnętrznej, czasami trudny do zlokalizowania i wydaje się po prostu gdzieś pod rzepką. Boli gdy staw jest nierozgrzany. Próba biegania rano była katastrofalna zawsze. Bolała noga nawet i 2 tygodnie. Po dłuuugiej rozgrzewce jak pisałem nawet 20 km biegłem z niewielkim bólem po zewnętrznej stronie kolana. Przy długim siedzeniu ból się pojawia trzeba pochodzić. W ogóle staw nie lubi bezruchu. O dziwo przy ćwiczeniach na ITBS ból nawet nierozgrzanego stawu przechodzi. Przy ćwiczeniach z ciężarami na ławce mocno odczuwalne drętwienie dwóch kolan (ale to raczej nie łączy się ze sprawą). Jedyny sposób by wywołać ból bez biegania to maksymalne zgięcie nogi w kolanie do wewnątrz (jak siad do kwiatu lotosu)

Opis rezonansów: Przed artroskopią
W stawie kolanowym lewym niewielki wysięk. W zachyłku nadrzepkowym porubiały fałd przyśrodkowy powodujący niewielkie uszkodzenie chrząstki rzepki – z nierówną jej powierzchnią i podwyższeniem sygnału (I/II stopień chondromalacji) w pozostałej lokalizacji chrząstka w normie. Kości bez sygnałów patologicznych. W rogu przednim łąkotki bocznej naderwanie przyczepu z obecnością płynu pomiędzy naderwaną łękotką i torebką sięgającego do trzonu łąkotki. Powierzchnia łąkotkibez uchwytnegouszkodzenia. Łękotka przyśrodkowa oraz aparat torebkowo-wiezadłowy i mięśniowo- cienisty bez uchwytnego uszkodzenia. Dół podkolanowy bez struktur patologicznych.

Rezonans po artro:
Ciągłość aparatu więzadłowego jest zachowana. Fizjologiczna ilość płynuw jamie stawowej. Łąkotki bez szczelin w powierzchniach stawowych. Horyzontalne rozwarstwienie rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej nieznacznie zwiększa jego objętość. Nie dochodzi ona do warstwy korowej tej kości i tym samym nie generuje żadnej reakcji podkorowej.

pozdrawiam

Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból niewiadomego pochodzenia
PostNapisane: 26 lip 2012, o 21:32 
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2012, o 13:22
Posty: 35
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: No właśnie nie wiadomo... mocny ból powysiłkowy
ŁAŁ.....nie wszyscy naraz......naprawde nikt nic nie doradzi?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból niewiadomego pochodzenia
PostNapisane: 27 lip 2012, o 10:32 
Offline

Dołączył(a): 28 kwi 2011, o 09:10
Posty: 97
Lokalizacja: Gda/PL
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: LEWE: zerwane ACL, uszkodz.łakotki przyśrodkowej, zmiany zwyrodnieniowe, chondropatia II-IV st., obrzek maziowki i ciała Hoffy. Rekonstrukcja ACL 01.12.2010.
PRAWE:podobnie, rekonstrukcja 17.11.2011.Rehabilitacja.
Inne informacje: Uszkodzenie kolan w wyniku amatorskiej gry w piłkę nożną, dalsza dewastacja spowodowana olaniem sprawy i uprawianiem sportów z zerwanymi więzadłami.
No cóż, myślę, że "wall of tekst" skutecznie zniechęca niektórych do wchłonięcia w tekst i głębokiej analizy.
Ja przeczytałem, ale doradzić w tak skomplikowanych przypadkach jest bardzo ciężko, sam nim jestem i wiem co to znaczy. Niestety nie można się poddawać i trzeba szukać wszelkich możliwych rozwiązań w realu, a w necie dużo czytać i szukać motywacji do pracy.
Żelazny Marcin napisał(a):
Pytania do Was Kolanowcy:
0. Miał podobne nie do zidentyfikowania objawy bólowe?
1. Czy ktoś ma pomysł z kim mogę się jeszcze skonsultować?
Słyszałem o magiku doktorze Ficku z Galenu (Bieruń) ale to znowu fura pieniędzy. Jak usłyszę, że chondromalacja i zastrzyki z hialuronu to padnę ze śmiechu/płaczu.
2. A może na forum jest jakiś ukrywający się kozak lekarz co się podejmie się rozwikłania zagadki. Panie doktorze House?
3. Co sądzicie o blokadzie rocznej i normalnym bieganiu (co jakiś czas nadzorując zmiany w stawie)?
4. Co sądzicie o tym aby jeździć, pływać ile się da (nie biegać).....wziąć blokadę na start w Ironmanie a potem niech się dzieje co chce....?
6. Czy ktoś ma doświadczenie z leczeniem bólu kolana falą uderzeniową?
7. Czy ktoś się orientuje czy mogę iść do Pana Lekarza zażyczyć sobie blokady i ją dostane czy muszą być ku temu specjalne „względy”?

Za wszelkie rady będę niezmiernie wdzięczny. Za rady, które pomogą jestem w stanie się odwdzięczyć (poważnie mówię). Jestem zdeterminowany (zdesperowany?).
.....
Opis rezonansów:....

Ad.0. Oczywiście
Ad.1. Nie znam "magika". Jak ma ktoś doradzić jak nie sprecyzowałeś skąd jesteś, chyba, że chodzi o rejon całej Polski, a może Europy itd. Dodatkowo celowo utaiłeś u kogo już byłeś.
Ad.3. IMO zły pomysł, blokady są złe, a ból jest Twoim doradcą i należy go słuchać, chyba, że dążysz do jak najszybszej degeneracji kolana.
Ad.4. Patrz pkt. 3, ale jestem za tym żeby jeździć i pływać systematycznie i z głową, niestety ambitne plany powinny zostać zweryfikowane.
Ad.6. (a gdzie 5?). Nie mam, ale stosowanie jest chyba zależy od rodzaju kontuzji wiec nie ma co wywalać kasy w błoto na jakieś nowinki Fizyko, które są tylko naciąganiem kolejnych szukających każdego możliwego sposobu cudownego uzdrowienia.
Ad.7. Masz kasę to każdy "lekarz" z przyjemnością zapoda Ci każdy DRUG! Pewnie około 30% ludności (na pewno w Europie) zażywa lekki różnego rodzaju przepisane przez lekarzy, biznes jest biznes, i każdy każdego chce zrobić w ch... wiec na wszystko trzeba patrzeć przez pryzmat.

Każdy jest tutaj wdzięczny każdemu za opisywanie swoich przypadków i pomysły wiec mimo Twojej determinacji chyba nikt nie oczekuje zadośćuczynienia. Każdy jest zdeterminowany ale nerwowe ruchy niczego dobrego nie przyniosą a znachorów jest pełno.

Niestety po opisie rezonansów wnoszę, że ból będzie Ci towarzyszył zawsze, tak jak i mi. Łąkotki były dotychczas w dużej mierze bagatelizowane przez ortopedów i zamiast leczyć były usuwane częściowo lub całkowicie, a niestety mają bardzo duże znacznie w stabilizacji kolana szczególnie przy nieoryginalnym lub uszkodzonym więzadle i niepoprawnym bilansie mięśniowym i one często powodują ból niewidomego pochodzenia. Teraz jest nowa szkoła, żeby łąkotki za wszelką cenę ratować. Trzeba czekać na rozwój ortopedii z możliwością taniego wstawiania nowych łąkotek i leczenia chondro, wtedy nastanie nowa era dla kolanowców.

Powodzenia,

_________________
Pzdr
____
01.12.2010. Kolano lewe - Artroskopia z rekonstrukcja ACL sp. BPTB, mocowanie Biosure oraz częściowa meniscektomią przyśrodkową.
17.11.2011. Kolano prawe - rekonstrukcja ACL tą samą metodą. W trakcie rehabilitacji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ból niewiadomego pochodzenia
PostNapisane: 27 lip 2012, o 18:23 
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2012, o 13:22
Posty: 35
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: No właśnie nie wiadomo... mocny ból powysiłkowy
Dzięki za odpowiedź!
Faktycznie nie napisałem skąd jestem. Dąbrowa Górnicza się kłania. Do speca od kolana jednak udałbym się wszędzie przyznaje.
Pytanie nr 5 zniknęło bo je usunąłęm i zapomniałem zmienić numeracji :)

"niepoprawnym bilansie mięśniowym i one często powodują ból niewidomego pochodzenia" - czy pod hasłem niepoprawny bilans rozumiesz dyspropocje mięśniowe-różnice w sile mięśni nóg? Czytałem, że jeżeli są duże różnice w sile nóg również jedno kolano może dostawać "po dupie" bardziej. Próbuje ćwiczyć asymetrycznie lewą nogę i rozciągać pasmo biodrowo-piszczelowe (z braku pomysłu)

Wczoraj robiłem mały test. Poszedłem "biegać". Nie miało to jednak wiele z bieganiem wspólnego. Truchtałem tak by szurać nogami po ziemi i nie uderzać stopami o ziemię. 1minuta biegu 1 marszu....czas "biegu" zwiększałem co kilka cykli i przebiegłem w sumie ok 10 km tempem żadnym....niestety dopadł mnie taki ból....że przez chwilę nie mogłem nawet chodzić......co ciekawe....zmienił się charakter bólu. Boli mnie (w lewej nodze) pod kolanem skrajnie lewa część (nie wiem jak się to nazywa.....strzałka?) Można to spokojnie objąć palcami. Próbując biec z tym bólem zaczyna kłuć i ta strzałka i przednia część aż do odmowy i musze się zatrzymać........ciekawe. Nie czułem bólu takiego jak wcześniej. Tego mi jeszcze brakuje....nowych objawów :(


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból niewiadomego pochodzenia
PostNapisane: 30 lip 2012, o 12:07 
Offline

Dołączył(a): 28 kwi 2011, o 09:10
Posty: 97
Lokalizacja: Gda/PL
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: LEWE: zerwane ACL, uszkodz.łakotki przyśrodkowej, zmiany zwyrodnieniowe, chondropatia II-IV st., obrzek maziowki i ciała Hoffy. Rekonstrukcja ACL 01.12.2010.
PRAWE:podobnie, rekonstrukcja 17.11.2011.Rehabilitacja.
Inne informacje: Uszkodzenie kolan w wyniku amatorskiej gry w piłkę nożną, dalsza dewastacja spowodowana olaniem sprawy i uprawianiem sportów z zerwanymi więzadłami.
Żelazny Marcin napisał(a):
...
"niepoprawnym bilansie mięśniowym ..." - czy pod hasłem niepoprawny bilans rozumiesz dyspropocje mięśniowe-różnice w sile mięśni nóg? Czytałem, że jeżeli są duże różnice w sile nóg również jedno kolano może dostawać "po dupie" bardziej. Próbuje ćwiczyć asymetrycznie lewą nogę i rozciągać pasmo biodrowo-piszczelowe (z braku pomysłu)

Dokładnie ale również w obrębie jednej nogi czyli np pomiędzy czworogłowym a dwugłowym itd., w obrębie stawi biodrowego, mieśnie brzuch, pleców.
Cytuj:
Wczoraj robiłem mały test. ..... Nie czułem bólu takiego jak wcześniej. Tego mi jeszcze brakuje....nowych objawów :(

Przyczyną może być również zmiana stylu biegu, skoro uważałeś, żeby nie lądować na płaskiej stopie a np pierw amortyzować spadając na przednią część stopy itd. Ogólnie podświadomość, że masz z czymś problem może powodować wiele niezdrowych nawyków, dlatego jest tak bardzo ważne myślenie o poprawnej kinematyce biegu, co nie jest łatwe bo samemu jest to ciężko ocenić i powinien na to spojrzeć ktoś z boku (oczywiście kto się zna na tym).

_________________
Pzdr
____
01.12.2010. Kolano lewe - Artroskopia z rekonstrukcja ACL sp. BPTB, mocowanie Biosure oraz częściowa meniscektomią przyśrodkową.
17.11.2011. Kolano prawe - rekonstrukcja ACL tą samą metodą. W trakcie rehabilitacji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ból niewiadomego pochodzenia
PostNapisane: 30 lip 2012, o 19:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2012, o 14:10
Posty: 34
Lokalizacja: Mikołów
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: konflikt rzepkowo-udowy;
chondromalacja st. III;
24.08.2012 - artroskopia zabiegowa (przecięcie troczka bocznego, chondrectomia)
Wiem dokładnie ile radości przynosić może bieganie i dlatego też zalecenia pod tytułem "nie biegać i będzie ok" nie trafiają do mnie.
Mój ortopeda ma ludzkie podejście do aktywnych ludzi i przekonał mnie do siebie ponieważ:
1. jego diagnoza wraz z propozycją rozwiązania problemu najbardziej do mnie przemówiła (poza tym obrazowo tłumaczy o co dokładnie chodzi)
2. ma dobre 20-lat praktyki w naprawianiu stawów
3. powiedział, że będę biegać

Niestety nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć na temat samego rezultatu ponieważ jestem jeszcze przed artroskopią podczas której będę mieć przecinany troczek boczny.

Z Dąbrowy Górniczej do Mikołowa nie masz daleko więc może warto spróbować. dr Krzysztof Wienzek tel. 32/322-27-96 - Wizyta to koszt 100 zł.

_________________
“Bieganie dało mi odwagę by zaczynać, determinację aby wciąż próbować i duszę dziecka, aby mieć z tego wszystkiego zabawę po drodze.” Julie Isphording


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból niewiadomego pochodzenia
PostNapisane: 30 lip 2012, o 23:05 
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2012, o 13:22
Posty: 35
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: No właśnie nie wiadomo... mocny ból powysiłkowy
dziękuje pięknie...na pewno sprawdzę!
sprawdzę wszystko co się da...nawet jesli bym się miał okładać kapustą i uwierzyć w boga kimkolwiek by nie był......


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból niewiadomego pochodzenia
PostNapisane: 18 wrz 2012, o 18:50 
Offline

Dołączył(a): 19 lip 2012, o 13:22
Posty: 35
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: No właśnie nie wiadomo... mocny ból powysiłkowy
Mam nową diagnozę. Konflikt rzepkowo- udowy. Boczne przyparcie.
Zaczynam szukać od nowa. Lekarz powiedział szczerze, że moge próbować fizjoterapii (narazie krio) i ......tyle....brak innych pomysłów.
Zaczynam węszyć po necie. Czytam Twój post Ines...widze że to samo masz/miałaś.
Jakie ćwiczenia miałaś zalecone?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból niewiadomego pochodzenia
PostNapisane: 18 wrz 2012, o 20:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2012, o 14:10
Posty: 34
Lokalizacja: Mikołów
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: konflikt rzepkowo-udowy;
chondromalacja st. III;
24.08.2012 - artroskopia zabiegowa (przecięcie troczka bocznego, chondrectomia)
odpowiedziałam Ci w moim temacie - powodzenia :)

_________________
“Bieganie dało mi odwagę by zaczynać, determinację aby wciąż próbować i duszę dziecka, aby mieć z tego wszystkiego zabawę po drodze.” Julie Isphording


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Ból niewiadomego pochodzenia
PostNapisane: 22 wrz 2012, o 23:17 
Offline

Dołączył(a): 16 lis 2009, o 01:37
Posty: 85
Typ użytkownika: Profesjonalista
Mój problem: www.centrum-synergia.pl
Bouli napisał(a):
Żelazny Marcin napisał(a):
...
"niepoprawnym bilansie mięśniowym ..." - czy pod hasłem niepoprawny bilans rozumiesz dyspropocje mięśniowe-różnice w sile mięśni nóg? Czytałem, że jeżeli są duże różnice w sile nóg również jedno kolano może dostawać "po dupie" bardziej. Próbuje ćwiczyć asymetrycznie lewą nogę i rozciągać pasmo biodrowo-piszczelowe (z braku pomysłu)

Bardzo często problem kolan wynika właśnie z tego powodu. Dysbalans między mięśniami pośladkowymi (głównie osłabienie pośladkowego wielkiego), grupa kulszowo-goleniową (wzmożone napięcie), osłabienie głowy przyśrodkowej czworogłowego. Często dzieje się tak ze względu na zaburzenia biomechaniczne stawów biodrowych (mam wrażenie, ze to wręcz choroba XXI wieku) - ograniczenia rotacji, głównie wewnętrznej i zgięcia, dodatkowo moze współistniec koslawienie stawów skokowych. Pojawić się wtedy mogą dolegliwosci typu ITBS czy też BPR. Jedno nie wyklucza drugiego, czasem oba te schorzenie występują się równocześnie.
Rada - przebadać manualnie stawy biodrowe, kręgosłup lędźwiowy (tu też moga istnieć zaburzenia), funkcjonalnie stawy kolanowe i skokowe.
Jeśli chodzi o potwierdzenie w 100% bocznego przyparcia rzepki - zdjęcie RTG w poz. Marchanta (rzut na zgięte kolana do około 45st) - na tym forum znajdziesz info, gdzie takie fotki sie robi.
I....Fizjoterapia do skutku. Co przez to rozumiem? Nie krioterapia i już, tylko praca manualna z terapeuta i indywidualnie dla ciebie dostosowane ćwiczenia. Oczywiście zabiegi z zakresu fizykoterapii złagodzą ból, mogą działać p/ zapalnie i przekrwienie. Operacja (mioim zdaniem, bardzo nieprecyzyjnym na odległość) tylko w 100% stwierdzonej przyczynie rzeczywistego BPR (wyraźne przypieranie rzepki na RTG).


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL