forum o naszych kolanach

Teraz jest 1 gru 2020, o 20:21

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: STAN PO CZWARTEJ OPERACJI PRAWEGO KOLANA. Dacie wiarę? Moja historia....
PostNapisane: 3 lis 2011, o 00:57 
Offline

Dołączył(a): 3 lis 2011, o 00:55
Posty: 3
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Witam,


Mam 19 lat i jestem z Poznania,


Oto moja krótka historia, która możliwe, że zaciekawi wielu z Was, jak sądzę, bo nie słyszałem o podobnym przypadku jak ja...

Oto więc ona...


W październiku 2009 zerwałem więzadło przednie krzyżowe w prawym kolanie podczas koszykówki. Lekarze u których byłem nie stwierdzili zerwania. Kolano nie było spuchnięte, a jedynie kuło mnie z tyłu kolana bardziej po prawej stronie przy napinaniu mięśni wokół kolana. Najprawdopodobniej dzięki dobremu umięśnieniu nogi po treningach w taekwon-do itf.
Artroskopię miałem w czerwcu 2010, gdzie stwierdzono całkowite zerwanie więzadła krzyżowego przedniego. Nic by w tym dziwnego nie było, gdyby nie to, że cały czas trenowałem swoją sztukę walki od 10.09r do tej operacji 06.10r, a w międzyczasie zdobyłem kilka tytułów na zawodach o randze ogólnopolskiej, w tym mistrzostwo Polski, a tydzień przed operacją zdałem egzamin na czarny pas - I DAN. No to mówię sobie - 'ok, tak musiało być, teraz rekonstrukja, pół roku przerwy po niej i z powrotem!' Wrzesień 2010 - rekonstrukcja ACL. Tydzień w szpitalu, a po wyjściu stosowanie się do zaleceń od lekarzy. Od samego początku jednak coś mi nie pasowało. Zaraz po tym jak mi opuchlizna po rekonstrukcji zeszła z kolana widziałem kulkę wyraźnie wystającą pod kolanem bardziej w lewą stroną. Ból przy dotyku, przy wyprostowaniu kolana i napięciu mięśni wokół kolana koszmarny ból i dosłownie, czułem jak mi wszystko się rwie pod kolanem i kuje jak diabli. Nie było mowy o powrocie do taekwon-do z takim bólem. Po kilku wizytach u swojego dotychczasowego lekarza szybko padła decyzja o kolejnej wizycie ze zastrzykiem w kręgosłup i zobaczeniu co w tym kolanie jest. Byłem pełen nadziei. Kwiecień 2011 - trzecia operacja i usunięcie jakiejś narośli z więzadła, która najprawdopodobniej w wyniku przeciążenia chwilowego powstała jako obrzęk i na zabiegu została usunięta. Zabrzmiało dla mnie optymistycznie, bo myślałem, że usunięto mi tą kulkę spod kolana. Myliłem się.... Narośli na tym więzadle nawet nie czułem, a kulka rwie jak rwała... Miesiąc później zjawiam się u Doktora Rucińskiego z prośbą o pomoc. Słyszałem mnóstwo opinii o tym lekarzu, pewno najlepszy fachowiec w Polsce od spraw związanych z nogami i nie tylko. Wziął mnie w swoje ręce. Sierpień 2011 - USG u Doktora Dzianacha w Rehasporcie. Więzadło zrekonstruowane w stanie idealnym, przebieg liniowy, bez narośli. Po prostu normalne i zdrowe. Chodziło mi już tylko o tą nieszczęsną kulkę... Jak się okazało, była to śruba stabilizująca nowe więzadło, które zostało mi wszczepione podczas rekonstrukcji we wrześniu 2010. Było ona 5 cm za wysoko od blizny - miejsca teorytycznie docelowego, w którym miała być 'zamontowana'. Oprócz tego, przekrzywiona 0,9 cm w lewo i w końcy 1,5 cm wystająca dosłownie z nogi... widoczna gołym okiem. Październik 2011 - usunięcie śruby stabilizującej. 6 blizna na kolanie, jedna obok drugiej. Mija już prawie miesiąc. Czuję się o tyle szczęśliwy, że dotykam palcem w miejsce gdzie ta 'kulka' była i jej nie czuję, za to kolano tak jak mnie koszmarnie rwało i kuło przy wyprostowanej nodze i napięciu mięśni wokół kolana - tak mnie dalej kuje. Jutro jadę na wizytę pierwszą po operacji do Doktora Rucińskiego i boję się, czy mi nie powie, że w sporcie mogę zapomnieć, czy to znowu kolejne 1,5 roku przerwy, czy to normalne po tego typu zabiegu, że mnie wszystko jeszcze rwie. Ale to tylko usunięcie śruby było, a nie rekonstrukcja czy grzebanie przy więzadle. Nie rozumiem i tracę wiarę, że cokolwiek może zaprzestać mi ból w tym prawym kolanie. Mam 19 lat i moje pytanie do Was, czy ktoś ma doświadczenie podobne ze źle zamontowaną śrubą czy może cokolwiek mi na ten temat powiedzieć?

Zajęło mi trochę czasu napisanie tej historyjki, proszę o jakiekolwiek odpowiedzi.



Z góry dziękuję za nie..

Pozdrawiam,



Przemek.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: STAN PO CZWARTEJ OPERACJI PRAWEGO KOLANA. Dacie wiarę? Moja historia....
PostNapisane: 19 sty 2012, o 17:48 
Offline

Dołączył(a): 17 sty 2012, o 21:18
Posty: 45
Typ użytkownika: Profesjonalista
Inne informacje: e-mail: lukgr@esculap.pl
Musisz wiedzieć że tkanka łączna ma "pamięć" co przy tej ilości interwencji przechodzi w ból przewlekły o różnym charakterze. Polecam specjalistów osteopatów. Oni Tobie pomogą.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL