forum o naszych kolanach

Teraz jest 28 lis 2020, o 02:01

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Kolanka Ewy Max-Kolanko :-)
PostNapisane: 6 lip 2009, o 18:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Moja historia walki z bólem kolan sięga już chyba nastu lat, więc trudno ją tu pokrótce opisać. Skupię się więc raczej na stanie obecnym. Wspomnę tylko, że zaczęło się dość niewinnie od bólów kolan w czasie długich wycieczek górskich (długie oznacza tu ok. 8-10 godzin i więcej - tak trochę się szalało w młodości :-). Objawy dość dokładnie pasowały do tych, które opisałam dla PFPS i ELPS.

Przez długi jednak czas mimo, że żyję w wielkim mieście, nikt nie potrafił zalecić mi właściwego leczenia - wizyty lekarskie, zastrzyki, rehabilitacje, które zaliczałam jedna po drugiej niewiele dawały. Doprowadziło to wszystko do dość znacznego ograniczenia sprawności - przez kilka miesięcy w roku w ciągu ostatnich kilku lat moja zdolność chodzenia ograniczała się do pół godziny i mniej, a jakieś 2 lata temu zrezygnowałam nawet z roweru.

Obecnie mam stwierdzoną chondromalację III-IV stopnia na przyśrodkowej części rzepki i odpowiedniej powierzchni kości udowej (potwierdzone przez MRI). Większość lekarzy stwierdza też nadmierne przyparcie rzepek, a część z nich mówi, że jest to boczne przyparcie rzepek. Niestety, zgody wśród fachowców, a odwiedziłam chyba tych najlepszych, nie ma.

Na moje szczęście, niezależnie od dokładnej diagnozy, zestaw ćwiczeń, który dostałam w Legnicy (patrz http://www.kolana.hg.pl/forum/viewtopic.php?f=37&t=8) na boczne przyparcie rzepki, w cudowny sposób zadziałał i sprawił, że prawie zniknął obrzęk, prawego kolana, a ja przestałam kuleć :-). Szkoda tylko, że nastąpiło to tak późno. Od ponad pół roku mogę już w miarę normalnie chodzić (1-2 godz.).

Walczę dalej, nie tylko aby być sprawniejsza (ta godzina to jednak za mało, aby normalnie żyć, że o jakichś wycieczkach nie wspomnę), ale także by zapobiec dalszemu postępowi choroby. We Wrocławiu ciągle nie udało mi się znaleźć fachowca od tych spraw, więc kontynuuje rehabilitację w Warszawie (ćwiczenia + tygodniowy pobyt na terapii manualnej).

W przeciwieństwie do tego, co było jeszcze kilka lat temu, teraz lekarze proponują mi zabieg operacyjny. Problem w tym, że każda propozycja jest inna - wchodzą tu w grę zabiegi artroskopowe (np. przecięcie troczków bocznych, wycięcie przerośniętego fałdu błony maziowej), a także operacje na otwartym kolanie obejmujące "naprawę" chrząstki metodą mikrozłamań lub osteotomia piszczelowa (czyli przesuniecie guzowatości kości piszczelowej do przyśrodka i w górę). Nie mam pojęcia na co się zdecydować, każdy specjalista wydaje mi się dobry, każdy ma swoje racje. Jeszcze trochę postaram się wycisnąć z rehabilitacji, a potem chyba spróbuję któregoś z zabiegów artroskopowych. Boję się rozwalania całego kolana, możliwych komplikacji i długotrwałego unieruchomienia.

Acha, jest jeszcze trop reumatologiczny - przeszłam infekcję chlamydią i mam gen HLA-B27, który predystynuje do pewnych chorób reumatycznych, w szczególności tzw. reaktywnego zapalenia stawów. Dlatego przez pewien czas leczyłam się reumatologicznie - jednak w moim odczuciu nie przyniosło to rezultatu. Dostałam też propozycję ponownego leczenia chlamydii (antybiotyk przez 3 miesiące) - po konsultacjach z różnymi lekarzami nie zdecydowałam się na to. Jednak jeśli masz trudne do zdiagnozowania problemy ze stawami lub ścięgnami na pewno warto sprawdzić ten trop. Wkrótce więcej o nim pojawi się tutaj.

Tyle w skrócie. Rożne szczegóły moich problemów i historii choroby na pewno wyjdą w innych postach forum :-).

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Ewy Max-Kolanko :-)
PostNapisane: 6 gru 2009, o 19:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Czas chyba, abym i ja podzieliła się osiągnięciami w leczeniu.

Niestety spektakularne sukcesy z początku roku już się nie powtórzyły. Od połowy roku nastąpiło nawet pogorszenie. W dodatku przypałętał się znowu ból biodra (już mi się wydawało, że się go na trwałe pozbyłam). Być może związane jest to z porą roku, bo w przeciwieństwie do wszystkich innych znanych mi przypadków moje problemy nasilają się właśnie latem i jesienią powoli zazwyczaj ustępują. Tak też jest i teraz.

Zapewne jednak do tego pogorszenia przyczyniła się też próba postępu w rehabilitacji, tzn. wykonywania bardziej zaawansowanych ćwiczeń na jednej nodze. Troszkę za bardzo się starałam, aby jednak je wykonywać. I za późno zrozumiałam, że kolana mówią "NIE". Na pewno brakuje tutaj stałego nadzoru rehabilitanta (jeżdżę na konsultację co ok. 6 tygodni i jak dla mnie jest to zdecydowanie za rzadko). Wróciłam więc do dawnych lżejszych ćwiczeń i będę się także starać zmniejszyć i ich ilość, a przede wszystkim unikać intensywnych sesji dzień po dniu.

No, ale są też osiągnięcia :-). Ewidentna poprawa zakresu ruchu w stawie kolanowym. Zwłaszcza rozciągnięcie mięśnia czworogłowego osiągnęło już przyzwoity poziom (długo to trwało!), no i wzmocnienie wszystkich mięśni w tym słynnej głowy przyśrodkowej. Już nikt mi nie mówi, że mam tam "flaczek" zamiast czworogłowego :-). Przede wszystkim zaś mogę na co dzień w miarę normalnie chodzić i to jest dla mnie najważniejszy efekt.

Moje obecne ćwiczenia polegają na:
- dalszym rozciąganiu wszystkich chyba grup mięśniowych w nodze (ze szczególnym uwzględnieniem biodra)
- dalszym wzmacnianiu głowy przyśrodkowej (szczególnie), przywodzicieli, mięśni pośladkowych i tylnej strony uda. Czyli w sumie też cała noga :-). Wszystko jednak z nieruchomym stawem kolanowym, żadnych przysiadów, podskoków, wymachów itp.
- poprawie wyprostu w stawie kolanowym. Podobno moje kolana nie prostują się do końca i to jest przyczyną dodatkowego przeciążania. Oprócz zwykłego rozciągania tylnej strony uda, mam rozciąganie struktur pod kolanem przy pomocy ciężarków (leżę sobie na brzuchu, a nogi z ciężarkami na kostkach wiszą poza łóżkiem).

Wniosek po równym roku rehabilitacji i jej nie do końca zadowalających efektach jest taki, że trzeba porzucić nadzieję, że sama ona pomoże. Kilka lat temu szansa na sukces byłaby dużo większa (jestem o tym przekonana) - teraz jest już niestety za późno.

Z zabiegiem jednak nadal nie jest prosto. Ciągle nie mam jasności CO należy zrobić. Opinie lekarzy bardzo się różnią. No, ale o tym w następnym odcinku ;-)

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Ewy Max-Kolanko :-)
PostNapisane: 7 gru 2009, o 01:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 sie 2009, o 23:06
Posty: 142
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Artroskopowo usunięta część łąkotki przyśrodkowej, transpozycja rzepki (sp. Trillat), resekcja tkanek miękkich i nerwiaków;
konflikt rzepkowo-udowy i uszkodzony nerw.
Ewo, ostatnio usłyszałam, że sukces uczy nas porażki, abyśmy mogli go docenić ;)
Mam nadzieję, że i u Ciebie nastąpi jakaś gwałtowna poprawa, a kwestia zabiegu szybko się wyjaśni :)

3mam kciuki i powodzenia! :lol:

_________________

^Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie.


_______________________________________________________
12.12.2009r. [*] - Nie umiera ten, kto żyje w sercach i pamięci innych ...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Ewy Max-Kolanko :-)
PostNapisane: 5 sty 2010, o 19:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
W innym wątku Palma napisała:
Cytuj:
A jeśli chodzi o pływanie. Kilka dni temu pochwalilam się Wam, że 30 min ostrozna sesja z prostymi nogami nie dala żadnych objawów bólowych. Tak było przez 2 dni. Potem ponosiłam 10 kg siostrzenicy, kilka razy siatkę z zakupami na impreze sylwestrową + dość intensywne samodzielne przygotowanie domówki i ... chyba sobie troche zaszkodzilam. Kolana mnie pobolewają i wydaje mi się, ze są bardziej napuchnięte. Juz mnie głowa boli od szukania przyczyn (ale przynajmniej przestałam guglować sobie choroby;). Nie godzę się na takie funkcjonowanie, kiedy po jednak nie nadludzkim wysiłku muszę znowu uważać i smarować się maściami, choć nawet nie wiem, czy pomagają.

Powiedz, Ewa, w jakich sytuacjach Twoje dolegliwości są najbardziej dokuczliwe? Czy mozesz wejsc np. na 3 p bez "rozdrażnienia" stawów? Jak jest z dźwiganiem? Albo z tańcem? Zdarza się np., ze bolą Cię nogi od samego zmęczenia ogólnego, tzn. kiedy nie robiłaś niczego, co samo w sobie było dla kolan obciążeniem? (pomińmy już sport, bo to przedyskutowałyśmy).

Życze bezbolesnego stąpania po ziemi w 2010 i we wszystkich następnych!

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Ewy Max-Kolanko :-)
PostNapisane: 5 sty 2010, o 19:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Myślę, Agnieszko, że moje problemy są bardzo podobne. Noszenie siostrzenicy odpada. Z chodzeniem po schodach różnie bywa - gdy kolana są spokojne 2 piętro w pracy nie robi problemu, ale wiem (i już nie musze tego potwierdzac), że nie powinno być wyżej ani za często. Teraz gdy jest gorzej przesiadłam się do windy (kolana zadowolone, ale dusza cierpi, bo też nie godzę sie na takie funkcjonowanie :evil: ). Są również okresy, że samo stanie np. ok. godziny powoduje taki uogólniony ból kolan. Taniec na pewno nie dla mnie - chyba, że na prostych nogach :-)

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Ewy Max-Kolanko :-)
PostNapisane: 5 sty 2010, o 19:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
palma napisał(a):
Jest gorzej? Tak po prostu? A czy udało Ci się dowiedzieć, co Cię w tych kolanach boli?

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Ewy Max-Kolanko :-)
PostNapisane: 5 sty 2010, o 19:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
No chyba tak po prostu jest gorzej :? . Mogę się doszukiwać jakichś przycznyn - w stylu za dużo ćwiczeń, ale to chyba jednak trochę naciągane. Aż tak się nie eksploatowałam, aby skutki trwały kilka miesięcy. Przez te kilka lat nauczyłam się, że są okresy pogorszenia i poprawy a ja często nie umiem powiedzieć z czego wynikają...

A co mnie boli, to właśnie usiłuję dociec :-) - na pewno zmiany zwyrodnieniowe, a oprócz tego koncepcje są różne - boczne przyparcie rzepki, plika, reaktywne zapalenie stawów. Co lekarz to opinia. (Przy okazji uaktualniłam swój profil, aby odpowiadał najnowszemu stanowi wiedzy i niewiedzy ;-))

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Ewy Max-Kolanko :-)
PostNapisane: 5 sty 2010, o 20:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 sty 2010, o 14:51
Posty: 28
Lokalizacja: Warszawa
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: 2004 wypadek samochodowy, złamanie nasady i przynasady kości piszczelowej, zespolenie śrubami i niestety szpotawe kolano, później prostowanie kolana, przeszczepy kości, aparaty zewnętrzne itp. Chondromolacja stawu IV stopień, brak łąkotek, zerwane wiezadła to tak w skrócie:). Obecnie jednoprzedziałowa endoproteza stawu i jeszcze dalsze leczenie.
Hej
Ewa a miałaś już artroskopię?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Ewy Max-Kolanko :-)
PostNapisane: 5 sty 2010, o 21:08 
Offline

Dołączył(a): 18 lis 2009, o 19:21
Posty: 48
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: nadmierna lateralizacja oraz obustronne boczne przyparcie rzepek.
Po drodze przeczytałam Twoje posty z pierwszej połowy grudnia (zauważyłam, że sporo przegapiam:() i wiem nieco więcej o okolicznościach. W historiach kolanowych uderza mnie najbardziej (gdzie tam, mnie to po prostu wkurza), że są takie trudności z postawieniem jednoznacznej diagnozy i to przez tyle lat! Medycyna jest zaawansowana, nie chodzi tu - jak przypuszczam - o rzadkie schorzenia, lekarze jeżdżą na międzynarodowe sympozja, kształcą się w najbardziej renomowanych klinikach, robią specjalizację z jednej kości, a tymczasem pacjent rozbija się o jakąś niezrozumiałą niemoc. Primum non nocere, a przeciez dla pacjenta największa krzywda to mieć niejasną diagnozę lub, co gorsza, nietrafną. Może CI lekarze są zbyt mądrzy? Może w oceanie swojej ezoterycznej wiedzy za bardzo kombinują? Może warto wybrać się do konowała w jakimś powiatowym ZOZie?
Wiem, to już czarny humor, ale nie znajduję w sobie zgody na to, co się dzieje i stąd może ta moja reakcja. Wprawdzie dotąd odczułam tego na własnej skórze w aż takim stopniu, ale bardzo się obawiam, że po 26 sty (reumatolog) czeka mnie kilka kolejnych miesięcy "bórzy mózgó":(

Ewa, mam jeszcze taką jedną małą hipotezę: może te okresy pogorszenia są spowodowane zmęczeniem kolanowego materialu? Czy jest prawdopodobieństwo, że ćwiczenia rehabilitacyjne, poza tym, że są dobrodziejstwem, mogą po prostu męczyć stawy? Spacery też są bardzo zdrowe, ale odbywane codziennie kilka razy mogą dać w kość...

Ja tymczasem wsmarowałam tubkę naproxenu(nie naraz, oczywiście), zrobiłam sobie kąpiel jodowo-bromową i liczę, że może cholera odpuści.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kolanka Ewy Max-Kolanko :-)
PostNapisane: 6 sty 2010, o 19:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
palma napisał(a):
Po drodze przeczytałam Twoje posty z pierwszej połowy grudnia (zauważyłam, że sporo przegapiam:() i wiem nieco więcej o okolicznościach. W historiach kolanowych uderza mnie najbardziej (gdzie tam, mnie to po prostu wkurza), że są takie trudności z postawieniem jednoznacznej diagnozy i to przez tyle lat! Medycyna jest zaawansowana, nie chodzi tu - jak przypuszczam - o rzadkie schorzenia, lekarze jeżdżą na międzynarodowe sympozja, kształcą się w najbardziej renomowanych klinikach, robią specjalizację z jednej kości, a tymczasem pacjent rozbija się o jakąś niezrozumiałą niemoc. Primum non nocere, a przeciez dla pacjenta największa krzywda to mieć niejasną diagnozę lub, co gorsza, nietrafną.

Jak mawia mój kolega, Darek: To są trudne problemy ;-). Medycyna przeszczepiaa ręce, nogi, robią inne cuda, ale z chondromalacją, zmianami zwyrodn. (i paroma innymi problemami) jeszcze nie do końca sobie radzi. Jeśli jeszcze do tego dodać ludzkie niedoskonałości, omylność i nasz system służby zdrowia... to wychodzi, to co wychodzi.
Ja też jestem sfrustrowana i czuję na własnej skórze tę "niemoc", ale... chyba szkoda klawiatury ;-).

Postęp i tak jest spory i im wcześniej zacznie się leczenie tym większe szanse na wyleczenie. Niestety, gdy ja zaczynałam było ono praktycznie nieosiągalnie.

palma napisał(a):
Może CI lekarze są zbyt mądrzy? Może w oceanie swojej ezoterycznej wiedzy za bardzo kombinują? Może warto wybrać się do konowała w jakimś powiatowym ZOZie?

Oczywiście od ZOZu i NFZ zaczynałam - w moim przypadku był to stracony czas. Gdybym 4 lata temu, gdy byłam w Carolinie pociągneła rehablitację właśnie tam, moje kolana byłyby prawdopodobnie w dużo lepszym stanie...

palma napisał(a):
Ewa, mam jeszcze taką jedną małą hipotezę: może te okresy pogorszenia są spowodowane zmęczeniem kolanowego materialu? Czy jest prawdopodobieństwo, że ćwiczenia rehabilitacyjne, poza tym, że są dobrodziejstwem, mogą po prostu męczyć stawy? Spacery też są bardzo zdrowe, ale odbywane codziennie kilka razy mogą dać w kość...

Nie sądzę. Mam już trochę doświadczenia i na pewno nie urządzam kilku spacerów dziennie, np. uważam, aby w jednym dniu nie sprzątać mieszkania i nie robić zakupów, albo gdy planuję spacer, to już nie sprzątam :roll: ... Oczywiście, zarówno brak jak i nadmiar ćwiczeń mogą zaszkodzić. I nie jest łatwo znaleźć równowagę, ale po paru latach doświadczeń już umiem mniej więcej słuchać swoich kolan... Mam nadzieję :P

palma napisał(a):
Ja tymczasem wsmarowałam tubkę naproxenu(nie naraz, oczywiście), zrobiłam sobie kąpiel jodowo-bromową i liczę, że może cholera odpuści.

Trzymam kciuki. Trzeba próbować różnych rzeczy. Uważaj tylko na ciepło - potrafi szkodzić.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL