forum o naszych kolanach

Teraz jest 28 sty 2021, o 08:29

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Bóle obu kolan....żadnej konkretnej diagnozy.
PostNapisane: 26 lut 2010, o 12:55 
Offline

Dołączył(a): 26 lut 2010, o 12:23
Posty: 16
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: nie wiadomo co :(
Witam Wszystkich zmagających się z chorobami kolan.
Mam niecałe 20 lat i tak jak Wy zmagam się z problemami dotyczącymi tego okropelnego stawu. Moja zabawa z kolanem rozpoczęła się dokładnie 29 sierpnia 2009 roku. W piękny deszczowy dzień postanowiłam się wybrać do koleżanki. Jak zwykle przed schodami na osiedlu, zrobiłam rozbieg i wskoczyłam na 4 czy 5 schodek. W tym momencie coś nagle jakby trzasnęło. Stanęłam na chwilę, poruszałam nogą, stwierdziłam, że nic się nie dzieje, nic nie boli i poszłam dalej(nawet przebiegłam kawałek). Wieczorem kucając(bardzo dużo kucam i wiele rzeczy wykonywałam do tamtej pory w tej pozycji) stwiedziłam że nie mogę do końca zgiąć nogi, bo jest spuchnięta(lewe kolano miejsce pod rzepką po lewej stronie). Posmarowalam jakąś maścią przeciwzapalną i przeciwbólową i poszlam spać. Na drugi dzień wyjechalam do babci pociągiem. Już wieczorem noga zaczęła mnie boleć. W poniedziałek(dzień urazu -> sobota) udałam się do tamtejszego ortopedy. Po przeczekaniu przeszło 7h zostałam przyjęta jako nagly, zamiejscowy przypadek. Ten kazał mi odciążać nogę i smarować maściami i nic więcej dla mnie nie mógł zrobić, bo jestem przyjezdna i on nie moze zacząć leczenia. Po tygodniu miałam wrócić do domu, prowadząc samochod, żeby odciążyć trochę tatę, przeżywałam istne katorgi przy zgiętym kolanie i naciskaniu sprzęgla. Po przyjeździe udałam się do poleconego ortopedy. Zrobilam zdjęcia, pobadał mi i orzekł, że to prawdopodobnie łąkotka boczna. Dostałam skierowanie na rezonans magnetyczny. Wykonałam go prywatnie w Suchej Beskidzkiej, bo tam znalazłam najtańszy. Wyszło, że wszystko jest dobre. Z wynikiem udałam się znów do ortopedy(ortopeda z NFZ-tu). Ten przejrzał go dokładnie i stwiedził, że jedno miejsce go niepokoi i dostałam skierowanie na artro(30.06.2010) i rehabilitację(NFZ-towskie 10 dni, więc kicha totalna). W międzyczasie zaczęło boleć mnie podobnie drugie kolano, tak samo. Ból objawiał się wtedy tylko przy kucaniu po bokach obu kolan. Ortopeda stwierdził, że to na pewno przeciażenie.Od listopada nie robiłam nic. Pod koniec stycznia znajomy z AWF-u polecił mi świetnego fizjoterapeutę. Powiedział mi abym z nim skonsultowała swój stan i to czy iść na tą artroskopię czy nie, bo nie byłam do końca przekonana. On po dokładnych oględzinach, ruszaniu, wykręcaniu i takich innych zabiegach stwierdzil, że to raczej nie łąkotka tylko wina slabych mięsni ud(wewnętrznych). Do tego powiedział, że jestem typem osoby z hipermobilnością. Dostałam serię ćwiczeń, podczas wykonaniu jednego, lewa noga z przodu po prawej stronie okropnie mnie zabolała|(ból jakby mi rozerwało kość). Ale ból się pojawił i zniknął. Na kolejnej wizycie powiedziałam o tym fizjoterapeucie, zmienił ćwiczenia i powiedział, że może to być boczne przyparcie rzepek, a na pewno musze wzmacniać mieśnie wewnętrzne ud. Dostałam kolejne ćwiczenia, po ktorych kolana zaczęły mnie okropnie boleć na około rzepek i w tym miejscy w którym przy pierwzej serii ćwiczeń. Spanikowana po konsultacji z fizjo. postanowilam iść do mojego ortopedy. Ten stwierdził, że faktycznie może to być to(na co się wręcz popłakałam), skierował na zdjęcie rtg obu rzepek. Zbadał kolana, i stwierrdził, że chrząstka raczej nie jest uszkodzona. Dodatkowo powiedział, że ten rezonans mógł być niemiarodajny bo w Suchej mają gorszy sprzęt i najlepiej żebym zrobila gdzieś w katowicach(jestem ze śląska). Szkoda że mi to powiedział dopiero teraz, bo gdybym wiedziała o tym wcześniej, złożyłabym skierowanie i dziś miałabym drugi rezonans na NFZ ! Zrobiłam zdjęcia i na zdjęciach żadnego bocznego przyparcia rzepek nie widać, obejrzał je jeszcze jakiś inny ortopeda i potwierdził. Mój lekarz się zmartwił i dostałam skierowanie na morfologię, crp i czynnik reumatoidalny, bo chce znaleźć jakąś przyczynę, a ja od małego bardzo często choruję na anginy. Jednak zastrzegł, że jeśli badania wyjdą ok, to będzie musiał mnie skierować do jakiegoś specjalisty sportowego, bo już sam nie wie.
Jak myślicie co to może być ?? Po ćwiczeniach kolana bolą mnie nawet przy chodzeniu(wcześniej bolały tylko przy kucaniu). Czuję sie zrozpaczona. Codziennie płaczę i nie moge spobie wybaczyć tych plotek u koleżanki ktore się tak feralnie skończyły....;(

załączam zdjęcia RTG moich rzepek
http://img96.imageshack.us/i/57959030.jpg/
http://img408.imageshack.us/i/43029093.jpg/


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bóle obu kolan....żadnej konkretnej diagnozy.
PostNapisane: 26 lut 2010, o 17:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Witam milvaa :-),

no tak to czasami jest, że zanim człowiek zostanie właściwie zdiagnozowany minie trochę czasu. Jesteś w tej dobrej sytuacji, że na Śląsku jest kilka naprawdę dobrych ośrodków kolanologicznych (patrz dział "Gdzie się leczyć"). Głowa do góry :-).

Diagnozować się nie podejmę ;-), ale to często jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o boczne przyparcie rzepki (a u Ciebie pewno jeszcze niestabilność). Nie zarzucałabym więc całkowicie tego tropu... U mnie na zdjęciach też wszystko wygląda OK i różni lekarze mieli różne zdania, ale w końcu w czasie artroskopii lekarz stwierdził ewidentne boczne podwichnięcie rzepki (wierzmy, że miał rację ;-)). Dodatkowo jeśli fizjoterapeuta rozpoznał, że masz słabe mięśnie po wewnętrznej stronie ud, to pewno wiedział, co mówi. Ten ból po ćwiczeniach, a nawet ich zmianie na lżejsze (jak się domyślam) jest zagadkowy. Ale gdybyś spróbowała je opisać, zobaczymy, czy były one z gatunku tych cięższych - wtedy jest nadzieja, że po prostu potrzebujesz jeszcze lżejszych.

W związku z Twoimi częstymi anginami trop reumatologiczny na pewno też trzeba zbadać i dobrze, że Twój lekarz to wie.
Nie desperuj - taki to los kolanowca, że czasami kilku lekarzy musi odwiedzić i kaski trochę poświęcić, ale jesteś dopiero na początku drogi i są duże szanse, że będzie dobrze. Tymczasem poczytaj troszkę o kolankach (m.in u nas), naucz się jak je oszczędzać i odciążać (kucania na pewno nie lubią) i może to też pomoże. Powodzenia!

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bóle obu kolan....żadnej konkretnej diagnozy.
PostNapisane: 28 lut 2010, o 17:46 
Offline

Dołączył(a): 26 lut 2010, o 12:23
Posty: 16
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: nie wiadomo co :(
wydaje mi się, że teraz to już chyba są ćwiczenia najlzejsze jakie mogą być. (rozciąganie mieśnie uda, podnoszenie nogi leżącej na łóżku, podczas gdy leży się na boku). Martwi mnie to wszystko niesamowicie. Zwlaszcza to, że napisałaś iż Twoje zdjęcia też były w porządku...tylko zastanawia mnie jak może być boczne przyparcie rzepki jak rzepka jest właściwie przy zgięciu ustawiona prawidlowo. Te bóle w kolanach są strasznie dziwne, momentami mam wrażenie, jakbym przed chwilą posmarowała je chłodzącą końskąścią. I cały czas mam wrażenie jakby były czymś wypełnione. Ale nie pojawiają mi się żadne obrzęki, nic z tych rzeczy. A co do dłuższego siedzenia z przykurczonymi nogami, dalej potrafię tak siedzieć godzinami i nic. A kolano kinomana to....taki potworny ból w obu kolanach pojawił mi się 3 razy w życiu. Pierwszy raz, jak jechałam samochodem niedługo po urazie, co cały czas wciskalam mocno sprzęgło, to potem jak miałam kolano ugięte o kąt 10-20 stopni tak bolalo, a drugi raz jak się uczyłam to drugie tez miałam lekko ugięte i oparte o krzeslo. Wtedy właśnie zaczęło boleć. Czyli taki ból pojawial mi się tylko wtedy, gdy noga na coś napierała. Dodatkowo zaczęło mi strzelać w biodrze i tak jakby przy połączeniu biodra z kręgoslupem. Dodam jeszcze, że podeszwy w butach mi się dziwnie ścierają na coś takiego / \(oczywiście pod małym kątem), a podobno nie mam płaskostopia.
Najgorsze jest to, że mam dopiero 19 lat, całe życie rpzed sobą...nei wyobrażam sobie przyszlego sezonu bez nart ! ;((((


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bóle obu kolan....żadnej konkretnej diagnozy.
PostNapisane: 1 mar 2010, o 15:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Tak - chyba lżejszych ćwiczeń już nie ma...
Moje zdjęcia są w porządku (przynajmniej sądząc z opisu z Caroliny), a w dodatku nie mam typowych objawów bocznego przyparcia takich jak kolano kinomana, czy większe problemy ze schodzeniem po schodach - zawsze gorzej jest mi wchodzić) - dlatego wielu lekarzy w to moje przyparcie wątpiło. I ja też pojąc nie mogę dlaczego ocena tego jest tak trudna - mimo pięknej teorii...

Za to też często miewałam takie poczucie wewnętrznego obrzęku czy wypełnienia - bez widocznego śladu na oko.

Czyli podeszwy ścierają Ci się bardziej od strony wewnętrznej? Pewno Monika (mon72) mogłaby tu więcej powiedzieć, ale to jest sprawa do korekcji i może wpływać na funkcjonowanie kolan, a także właśnie boczne przyparcie rzepki. Ocenę należałoby zapewne zacząć od miednicy i kręgosłupa.

Co zaś do urazu to nie zadręczaj się nim i nie obarczaj winą - z tego, co piszesz, wygląda, że on tylko przyspieszył kłopoty, które pojawiłyby się prędzej czy później.

Tak czy inaczej, milvaa, nie masz innego wyjścia jak uzbroić się w cierpliwość i męczyć specjalistów. Głowa do góry :-)!

Co do nart, to domyślam się, że są dla Ciebie ważne - ale uwierz - nie są najważniejsze w życiu. Ważniejsze jest Twoje zdrowie i sprawność w codziennym funkcjonowaniu w przyszłości. O to tak naprawdę walczysz...

No i daj nam znać, jak leci i jakie będą wnioski.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bóle obu kolan....żadnej konkretnej diagnozy.
PostNapisane: 2 mar 2010, o 00:20 
Offline

Dołączył(a): 16 lis 2009, o 01:37
Posty: 85
Typ użytkownika: Profesjonalista
Mój problem: www.centrum-synergia.pl
No właśnie stopy. Nie do końca rozumiem opis ścierania obcasa u milvaa ale postaram sie nakreślić ogólnie o co chodzi. Podczas wieloletnich doświadczeń z kolankowcami zauważyłam, ze jakieś 60-80% z tych osób ma połączona dysfunkcję kolan ze złym ustawieniem stawów skokowych lub całej stopy. Może być sytuacja, ze prawdziwego płaskostopia podłużnego nie ma ale koślawi się (wygina do środka) sama kostka. Taka sytuacja sprzyja z kolei koślawieniu kolan i przez to nierównomiernemu obciążaniu stawu kolanowego a w sytuacjach ekstremalnych (sporty, upadki) predysponuje do urazy skrętnego z koślawieniem (tu najczęściej naciąga się więzadło piszczelowe lub w gorszej sytuacji dochodzi do uszkodzenia acl a często łąkotki przyśrodkowej). Dlatego tak bardzo zwracamy uwagę podczas wykonywania ćwiczeń na osiowe ułozenie całej kończyny. Biodro, kolano i kostka MUSZA być w jednaj linii. Zazwyczaj u tych osób jest to sytuacja mało komfortowa, musza sie niejako w dwójnasób starać (pomocna jest komenda obciążania mocniej zewnętrzną krawędź stopy, przesuwanie kolana na zewnątrz). Jeśli koslawienie jest minimalne, korekcja podczas ćwiczeń wystarcza. Jeśli problem jest głębszy - odsyłam pacjentów po wkładki. I tu tez sa rózne pomysły. Czasem wystarcza zwykłe scholowskie(np), kupione w markecie ale zawsze bardziej polecane są te robione na zamówienie - termoplastyczne (w Katowicach na Żelazej, w Warszawie Ortoreh).
Co do milvaa - poproś swojego terapeutę, żeby popracował z tobą więcej manualnie. czasem dokładne rozmasowanie, rozciągnięcie mięśni, powięzi, zachyłków przynosi lepszy efekt niż same ćwiczenia. Spróbujcie również kinesio tapingu - czasem czyni cuda!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bóle obu kolan....żadnej konkretnej diagnozy.
PostNapisane: 2 mar 2010, o 01:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 gru 2009, o 02:45
Posty: 143
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II/III, lateralizacja rzepek,
artroskopia kolana lewego 2011. Zwyrodnienia "od zawsze", diagnozowana od 2008. Po artro szybkie "postępy" w obrębie kręgosłupa, liczne przepukliny wielo płaszczyznowe. Z górami koniec, na rowerku coraz trudniej...
Pouczające. Pozwoliłam sobie dodać trzy grosze na viewtopic.php?f=48&t=201&p=1268#p1268


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bóle obu kolan....żadnej konkretnej diagnozy.
PostNapisane: 19 mar 2010, o 17:37 
Offline

Dołączył(a): 26 lut 2010, o 12:23
Posty: 16
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: nie wiadomo co :(
Witam Was ;)
nie chcialam pisać wcześniej, aby zebrać wszystko w jedną mniej więcej całość. No więc:
Zrobiłam zalecone mi badania.Wynik badania:

ASO 409(norma 200)
CRP 11(norma 10) przy czym 2 meisiące wcześniej miałam 2,55
RF - total <9,0 IU/ml (0,0 - 12,0)

Od razu skonsultowałam to z Panią laryngolog(obecnie jestem na etapie przyjmowania szczepionki uodparniającej), która po ponownym obejrzeniu migdałów, powiedziała, że absolutnie nie mam ropnych migdałów i że to wcale nie jest wysokie ASO......
Trafiłam prywatnie do ortopedy nr2. z wynikami badań. Orzekł, że mam lekkie przyparcie rzepki, całkowicie do skorygowania ćwiczeniami, ale martwi go moje wysokie ASO, tylko nie wie co mi zalecić. Po ćwiczeniach jest coraz gorzej, kolana bolą mnie nawet jak leże z wyprostowanymi, podobnie zaczyna pobolewać w okolicy połączenia ud z biodrami(ale czasami). Zdesperowana postanowiłam pojechać jeszcze do Galenu do Bierunia. ODRADZAM. Przyjął mnie nie sam doktor Ficek ale inny(napisze o tym w gdzie się leczyć), orzekł chondromalację(dwóch innych nie widziało jeszcze jej objawów)i powiedział że nie wie skąd się to bierze. Nie spojrzał nawet na badania krwi(wysokie ASO), ani na to że moge mieć boczne przyparcie. Dał leki na odnowę i ochronę stwów i powiedział, że po rehabilitacji powinno przejść. Tylko, że ja właśnie przechodzę rehabilitację pod okiem naprawdę dobrego fachowca i jest tylko gorzej, więc nie pasuję lekko doreszty przypadków. Jedyną nową rzeczą jaką się dowiedziałam, to że mam się udać do neurologa, gdyż nie pokoi go fakt, iż ciągle marzną mi nogi(np. dzisiaj, temp. 8 stopni, ja rajtuzy i dżinsy i mnie pieką z zimna nogi). Żadnego poszukiwania przyeczyn nic...ewentualnie rzucił za mną, że możemy nad tym popracować...JA PITOLE ja bym mu mogła zapłacić z oszczędności nawet za 10 wizyt z góry w ramach tej jednej, tylko żeby zajął się mną profesjonalnie i wykazał się jakimś zainterespowaniem i wiedzą. To straszne, że wszyscy patrzą tylko na pieniądze ;( podczas gdy młoda dusza cierpi ;( Jedynym ratunkiem pozostaje sport-klinika, ale to dopiero jak odwiedzę neurologa i na własną rękę postanowiłam sie udać do reumatologa. Dowiedziałam się dzisiaj, że moj mały sąsiad z naprzeciwka miał podobne objawy i okazało się, że miał paciorkowca(wysokie aso, gorączka, bóle kolan). A ja dodatkowo mam stany podgorączkowe codzienni(Pani laryngolog zleciła mi mierzyć wieczorem codziennie temperaturę i przeważnie mam w granicach 36,8-37,5) i chudne....(mam wrażenie że za niedługo zniknę ! :cry: ). Dlatego szukam wszędzie odpowiedzi, czy ta bakteria może się zagnieździć tylko w kolanach. A i od Pana z Galenu dowiedziałam się że mam leciutko szpotawe kolana(luka jest minimalna 2,5cm - jestem baaardzo szczupła), co zaś się kłóci z tym jak mi się te buty ścierają(zamieszczam zdjęcie, żeby nie było już żadnych wątpliwości- przepraszam za jakość...ale zdjęcie z komórki), bo podobno tak ścierają się przy koślawych.
Pozdro 8-)
http://img441.imageshack.us/img441/6065/dsc01131t.jpg


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bóle obu kolan....żadnej konkretnej diagnozy.
PostNapisane: 19 mar 2010, o 19:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Ha, Milvo, no to rzeczywiście nie masz lekko.

Chyba rzeczywiście koniecznie musisz odwiedzić reumatologa, ewentualnie specjalistę chorób zakaźnych, nawet dobrego lekarza rodzinnego - może on Ci coś podpowie. Nie musisz mieć bakterii w samych kolanach. Takie bóle mogą być efektem infekcji zlokalizowanej gdziekolwiek indziej. A nawet niekoniecznie aktualnej tylko byłej infekcji (na tym właśnie polega reaktywne zapalenie stawów). Gdy ja interesowałam się tymi tematami lekarze twierdzili, że jeśli bakteria zaatakowałaby stawy, to kolana reagowałyby "na ostro" - czyli obrzękiem, zaczerwienieniem itp. Na paciorkowcach się nie znam, ale coś mi kołacze po głowie, że ASO niekoniecznie jest miarodajnym testem. Może są jakieś inne? Reumatolodzy często zlecają testy na przeciwciała przeciw innym bakteriom (np. chlamydia, yersinia, salmonella - choć one raczej nie są "anginowe" i u Ciebie zapewne głównym podejrzanym jest właśnie paciorkowiec).

Przykro mi z powodu tego ortopedy. Ale być może problem ortopedyczny jest rzeczywiście dość niewielki, tylko nakłada się na niego jeszcze dodatkowy? To co słyszałam od lekarzy, to że właśnie młode, bardzo szczupłe dziewczyny maja często problemy z kolanami ze względu na słabe mięśnie (boczne przyparcie jest jednym z efektów) - myślę, że lekarz zakwalifikował Cię do tej kategorii. I może miał rację. No, ale nie popisał się nieco szerszym spojrzeniem i uważnym wysłuchaniem Ciebie :-(.
Buciki, rzeczywiście wskazują na koślawienie stopy. Czy może to być połączone z niewielką szpotawością kolan - hmm... to już pytanie do fachowca.
No to tyle moich refleksji. Może w czymś pomogą. Trzymam kciuki!

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bóle obu kolan....żadnej konkretnej diagnozy.
PostNapisane: 15 kwi 2010, o 15:19 
Offline

Dołączył(a): 26 lut 2010, o 12:23
Posty: 16
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: nie wiadomo co :(
Wykonałam kolejny rezonans magnetyczny(1.5 Teslowy aparat MR). Oto wynik badania:
Badanie wykazuje obecność dyskretnie podwyższonych sygnałów w zakresie tylnego rogu łąkotki przyśrodkowej o wyglądzie zmian zwyrodnieniowych.
Łąkotka boczna o prawidłowych sygnałach.
Fizjologiczna ilość płynu w stawie kolanowym.
Więzadła krzyżowe oraz poboczne stawu prawidłowe.
Sygnaly z kości w normie.
Rzepka wykazuje cechy dyskretnej niestabilności z możliwym zespołem przyparcia rzepkowo-udowym.

Wnioski(też na wyniku rezonansu xD):
Obraz MR kolana odpowiada niewielkim zmianom zwyrodnieniowym łąkotki przyśdrodkowej oraz podejrzeniu zespołu przyparcie bocznego rzepkowo-udowego.

Rezonans opisywany przez: specjalista radiolog, ortopeda-traumatolog z Piekar Śl.

czy to oznacza, że jeszcze nie mam chondromalacji, powinnam jak najszybciej zgłosić się do Pani Moniki Tiffert i rozpocząć rehabilitację a wszystko wróci do normy i będę mogła wrócić na stok ?? że ten wypadek na schodach ochronił mnie przed nieszczęściem jakim byłaby chondromalacja?? Martwi mnie tylko ta łąkotka przyśrodkowa...bo tam mnie nie bolało w ogole, dopiero jak przesadziłam podczas ćwiczenia :/:(
ps. wg reumatologa i neurologa: w ich kierunkach jestem zdrowa


Ostatnio edytowano 21 kwi 2010, o 12:44 przez milvaa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Bóle obu kolan....żadnej konkretnej diagnozy.
PostNapisane: 20 kwi 2010, o 08:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Milvo warto ten wynik pokazać jeszcze ortopedzie. Rzeczywiście zmiany typu chondromalacja powinny być na opisie (u mnie są w zasadzie wyłącznie takie ;-), więc może ich po prostu nie masz. Zupełnie idealnie i bez wątpliwości byłoby gdyby lekarz wspomniał, że chrząstka jest OK. Ale nie ma co dywagować tylko wyjaśnić sprawy z lekarzem, również tę łąkotkę.
Do Moniki na pewno warto uderzyć :-).
Powodzenia!

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL