forum o naszych kolanach

Teraz jest 28 lis 2020, o 01:36

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 12 lis 2017, o 20:22 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2017, o 12:11
Posty: 20
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondromalacja rzepki II/III stopnia w strefie przyśrodkowej kolana, fałd przyśrodkowy błony maziowej, przerost ciała Hoffy. Jestem już po dwóch artroskopiach teraz czeka mnie transpozycja guzowatości kości piszczelowej.
Cieszę się, że w końcu jakieś pozytywne wiadomości :) Oby kolano nie dokuczało Ci podczas jazdy :) Trzymam kciuki za rehabilitacje powodzenia :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 12 lis 2017, o 20:45 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Prawdopodobnie wiem od czego jest mój ból! Ale to są moje przypuszczenia, choć pytałam się dwóch fizjoterapeutów przez internet i powiedzieli, że tak może być. A więc tak, mam zwiększoną antetorsję ud (lewa -18st, prawa- 17st /norma około 12st) oraz zwiększoną zewnętrzną torsję goleni (lewa- 34st, prawa- 39st). Więc kości udowe mam "skręcone" do wewnątrz a kości piszczelowe do zewnątrz, przez co w kolanie jedne struktury są obciążane bardziej niż inne. Ból wtedy pojawia się po stronie przyśrodkowej kolana (tak mam!!) i po stronie bocznej rzepki. Nigdy nie wiązałam bólu stawów skokowych z kolanem, nigdy też nie mówiłam o tym dla lekarza, on sam się mnie nie pytał. Co ciekawe to przy około 35-40 stopniach zewnętrznej torsji goleni stosuje się leczenie operacyjne tj. osteotomię derotacyjną. Ale wiadomo, że zawsze najpierw trzeba spróbować innych metod, takich jak fizjoterapia. Jest to raczej na pewno strzał w dziesiątkę, zmaczy na pewno to mam, ale czy jest przyczyną bólu nie jestem pewna. Zobaczymy jeszcze, co powie fizjoterapeuta. Mam nadzieję, że uda się to wyleczyć!
"Ostateczny wzorzec chodu wykształca się po 8-10 roku życia i charakteryzuje się 5-10° rotacją zewnętrzną obu stóp."
"Rotacja zewnętrzna stóp u dzieci jest wadą rzadką i w przebiegu dojrzewania płciowego może się tylko pogłębić. Wskazaniem do leczenia operacyjnego, polegającego na osteotomii derotacyjnej nadrostkowej, jest rotacja >35-40° u dzieci powyżej 8-10 roku życia."
Źródło: podyplomie.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 19 lis 2017, o 19:47 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Witam wszystkich! Kolano bez jakichś super zmian. Boli podczas wchodzenia po schodach jest teraz głównie po stronie przyśrodkowej, przy przysiadzie również. Za to ból w spoczynku często jest pod rzepką. Czasami ból jest na tyle mocny, że jak idę to kuleje. Niedawno zauważyłam, że kolano dosyć często jest sporo cieplejsze od drugiego, ale to nie wiem od czego może być. Za półtorej tygodnia jadę do fizjo, nie mogę się doczekać!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 30 lis 2017, o 07:33 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Hejka! Jestem po wizycie u fizjoterapeuty. Mam niestabilne biodro i tak jak pisałam torsję goleni. Dostałam ćwiczenia, następna wizyta za 3 tygodnie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 6 gru 2017, o 20:10 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Zapewne nikt już tego wątku nie czyta, ale może kiedyś komuś się przyda. Raczej kończę z pisaniem tu postów. Oczywiście jeśli ktoś czyta moje bazgroły, to chętnie będę kontynuowała. Od czasu do czasu może będę pisała jak tam sytuacja oraz jeśli stanie się coś przełomowego w sprawie mojego kolana. Aktualnie jest średnio, kolano boli bardziej po ćwiczeniach, dlatego na razie ich nie wykonuję, znowu nie mogę normalnie chodzić po schodach... Dobranoc i zdrowia wszystkim!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 8 sty 2018, o 22:36 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2017, o 12:11
Posty: 20
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondromalacja rzepki II/III stopnia w strefie przyśrodkowej kolana, fałd przyśrodkowy błony maziowej, przerost ciała Hoffy. Jestem już po dwóch artroskopiach teraz czeka mnie transpozycja guzowatości kości piszczelowej.
Witam, ja z chęcią czytam Twoje "bazgroły" :) tym bardziej, że bardzo dużo się z nich dowiedziałam ale wiadomo święta itp człowiek za bardzo czasu nie miał. Jak miałam biodro robione koleżanka obok miała operacje, która tak moimi słowami polegała na przecięciu kości ale nie tak prosto tylko tak jakby poząbkowana była bodajże kość udowa i miała właśnie o kilka "ząbków" przekręconą tą dolną część bo z tego co pamiętam też miała te "skręcone" jak to wcześniej pisałaś kości udowe tylko, że z jednej strony miała tą operacje, mówiła, że jest poprawa ale to było jakieś 4 lata temu więc nie wiem jak jest teraz. Oczywiście mam też do Ciebie pytanko apropo rehabilitacji po operacji czy dają skierowanie do tego ośrodka co Ty byłaś przy wypisie czy tylko mówią po jakim czasie trzeba przejść ją a resztę się załatwia w swoim zakresie? Pozdrawiam :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 9 sty 2018, o 15:32 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Hej! Bardzo mi miło! Mnie sam lekarz zapisał do tej Kliniki, bo jest ona w tym samym budynku co szpital, w którym miałam operację. Nie wiem jak to w przypadku dorosłych jest, ale lekarz zazwyczaj daje skierowanie, jeśli nie da, to trzeba poprosić i na pewno da, bo rehabilitacja jest bardzo ważna po tego typu zabiegach. U mnie aktualnie jest bardzo średnio, kolano coraz częściej dokucza mi na tyle, że czasem zdarza mi się nie pójść do szkoły, na przykład dzisiaj... Już mam serdecznie dość. Na ostatniej wizycie u lekarza (20 grudnia) stwierdził, że koślawie stopy, kazał kupić wkładki i dostałam jakieś tam ćwiczenia. Na moje pytanie odnośnie drugiego kolana powiedział, że najpierw trzeba to wyleczyć, bo strach ruszać drugie. Nie czuję żadnej różnicy. Do fizjoterapeuty już nie poszłam na drugą wizytę, bo nie dawałam rady ćwiczyć. Dostałam skierowanie na rehabilitację, którą mam pod koniec lutego. 22 stycznia idę na wyjęcie śrub i rezonans, może w końcu coś się wyjaśni. Po tym zabiegu mam zamiar iść do innego ortopedy prywatnie, bo ile można słuchać "nie wiem". Kolanko jest trochę opuchnięte, ale już nawet nie wiem czy tak było wcześniej, czy nie, ale nie wydaje mi się. A jak tam u Ciebie?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 10 sty 2018, o 00:15 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2017, o 12:11
Posty: 20
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondromalacja rzepki II/III stopnia w strefie przyśrodkowej kolana, fałd przyśrodkowy błony maziowej, przerost ciała Hoffy. Jestem już po dwóch artroskopiach teraz czeka mnie transpozycja guzowatości kości piszczelowej.
No u mnie jakoś leci jedynym plusem tego, że tak długo się męczę z tym kolanem jest to, że jako tako się do tego bólu przyzwyczaiłam jest nieznośny i mnie ogranicza ale wiem, że jak coś zrobię to na pewno będzie mnie bolało no i tak jak u Ciebie nie jest ona moją jedyną wadą :(. Gdybym zaczęła się wcześniej "leczyć" może było by inaczej ale problemy z nogami miałam od narodzin więc do 17 roku życia myślałam, że tak po prostu mam boli bo zawsze bolało. Wspominałaś coś, że zdiagnozowano u Ciebie niestabilne biodra jeśli dobrze pamiętam więc może udaj się do jakiegoś specjalisty od bioder bo od tego się zaczyna pamiętam jak dr Surus się mnie pytał czy mam wadę kolana przez problemy z biodrami ale akurat tu się nie sprawdziło bo dysplastycze biodro od urodzenia mam lewe od 10 lat leczę się na prawe kolano a dopiero rok temu lekarz powiedział mi, że niestety prawe biodro też hm musi być operowane w karcie mam napisane obustronna koksartroza będąca wynikiem dysplazji a wcześniej zawsze miałam dysplazję biodrową biodra lewego, więc się zapytał czy był jakiś uraz ale wątpię żebym cos sobie takiego zrobiła, że mi rzepkę przemieściło :) Najgorsze w leczeniu "nóg" jest to, że masz skierowanie na jedną część ciała i ortopedzi na NFZ tylko na niej się "skupiają" nie szukają przyczyny a nawet ich to nie interesuje a jak się chce coś powiedzieć albo zapytać i też podpowiedzieć skąd się ten ból może brać ich to nie interesuje bo masz kierowanie np na kolano i tyle a jak chcesz się zapytać o coś sąsiadującego to musisz mieć no to skierowanie, u mnie tak było może Twoi ortopedzi są bardziej elastyczni ale u mnie w mojej mieścinie biorą pacjentów aby odhaczyć, pewnie nie wszystkich ale miałam z trzema doczynienia a to połowa ortopedów u mnie. Znowu bym Ci poleciła profesora Czubaka ale niestety on tylko prywatnie przyjmuje chyba, że na NFZ za trzy lata:( prowadził sporo operacji skomplikowanych nawet na małych dzieciach i bardzo dobrze się zna na "nogach" nie tylko na biodrach może w ostateczności on by Ci coś doradził. Rozpisałam się ale mam nadzieję, że nie zanudziłam Cię "bazgrołami" :) Trzymam kciuki za Twoje nóżki bo wiem jak to psuje radość z życia tym bardziej w Twoim wieku, gdzie tez masz swoje pasje no nie mówiąc o codziennym życiu musisz być silna ale to sama wiesz :) Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 10 sty 2018, o 07:56 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Super się czyta takie wiadomości. Niestabilne biodro (według fizjo tylko jedno) mam po prostu przez słabe mięśnie. Mój lekarz o tym wie i nic nie powiedział.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 12 sty 2018, o 10:55 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2017, o 12:11
Posty: 20
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondromalacja rzepki II/III stopnia w strefie przyśrodkowej kolana, fałd przyśrodkowy błony maziowej, przerost ciała Hoffy. Jestem już po dwóch artroskopiach teraz czeka mnie transpozycja guzowatości kości piszczelowej.
Dziwne, że po tylu rehabilitacjach coś jest nie tak z mięśniami ja miałam płytko osadzone w panewce ale u mnie to były tylko kostne problemy z biodrem. Oby coś się wyjaśniło po wyciągnięciu śrub. Trzymam kciuki :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL