forum o naszych kolanach

Teraz jest 20 sty 2021, o 08:58

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 11 sie 2017, o 20:58 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Dzisiaj miałam wizytę w poradni rehabilitacyjnej. W sumie to dowiedziałam się tyle co nic. Jedynie ze mam ćwiczyć dalej, co sama doskonale wiem. Na każde moje pytanie odpowiedź była jedna "O tym zadecyduje lekarz prowadzący". Wizyte uważam za kompletnie zbędną, a wcale blisko do szpitala nie mam. Noga jak bolała tak boli. Nawet bym powiedziała, ze jest gorzej. Choć wydaje mi się ze ból wokół rzepki nie wystepuje tak często jak wcześniej, ale to może tylko taki okres przejściowy, a może jednak operacja coś dała? Nawet jeśli by uznać ze w tym przypadku coś dała, to bol pod rzepką jest o tyle mocniejszy, ze uniemożliwia mi chodzenie po schodach, z górki i pod gorke. Nie wiem, ale narazie żałuję, ze poddalam się tej operacji. Niby jestem zdiagnozowana, a jednak nie wiadomo czemu kolano boli. Już powoli mam dość tej całej sytuacji, ale nie można się poddawać. Jestem młoda i muszę dbać o swoje zdrowie. Aktualnie czekam na operacje oraz MRI i TK, może wtedy się coś wyjaśni.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 27 sie 2017, o 11:09 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Poczekam do wizyty u ortopedy i zobaczę co powie. Nawet jakbym znalazła dobrego to nie mam jak do niego jeździć, bo mój tata jest aktualnie na poligonie, wraca na jakis tydzień i znowu jedzie. W środę zaczynam rehabilitację, wprawdzie na NFZ, ale coś może mi to da.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 31 sie 2017, o 15:20 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Czort zwracam Ci honor. Terapia manualna to jakieś cudo! Fakt ze bardzo bolesna, ale dla efektow warto. Ból po prostu zniknął. Ale Pani powiedziała, ze jak zniknął szybko to równie szybko może wrócić. I właśnie powoli wraca... Ale i tak jestem szczęśliwa.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 2 wrz 2017, o 12:30 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Niestety ból po pół godziny wrócił z takim samym natężeniem. W poniedziałek spróbujemy jeszcze raz, jak nic nie da to raczej wiecej nie będziemy próbować. Wczoraj też byłam badana przez kierownika placówki, do której chodzę na rehabilitację. Powiedział, że powinnam wzmacniać wszystkie mieśnie nogi w okolicach biodra i kolana. Mam też rozciągane niektóre mięśnie ze względu na ich przykurcz. Wczoraj też miałam klejone nogi, zobaczymy czy coś pomoże. Ale dowiedziałam się przynajmniej, że mogę jeździć konno. Jaka do dla mnie wspaniała wiadomość! Dla kolan i bioder jazda konna jest dobra, jedynie kręgosłup jest obciążony. Jak mnie nic nie boli to mogę jeździć. Teraz czekam do wizyty u ortopedy, żeby spytać sie o rower, bo przed zimą chętnie bym sobie pojeździła.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 2 wrz 2017, o 21:55 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Nie mogę wszystkiego, tym bardziej, ze boli. Nie stać mnie na tyle wizyt. Nie wyleczyłam się z ortopedów i nie mam zamiaru tego robić. Mam swoje zdanie i go nie zmienie. Czekam niecierpliwie na operacje i badania, żeby zobaczyć w jakim stanie jest kolano. Za 10 dni wizyta i pewnie wtedy będę znała termin ;3.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 3 wrz 2017, o 09:59 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Niee. Wyjecie śrub. Potem tomografia i rezonans. Na ostatniej wizycie lekarz szukał w wynikach czegoś, powiedział, ze nie napisali tego , więc pewnie na jakieś podejrzenia i chce je sprawdzić.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 13 wrz 2017, o 19:52 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Jestem już po wizycie u ortopedy. Nie wiadomo o co chodzi, nie powinno boleć. Jestem jego jedynym takim przypadkiem. Dostalam skierowanie do szpitala na wyjecie śrub, jeśli się uda to będę miała podczas tego pobytu rezonans. Narazie będę używała jednej kuli do chodzenia. Lekarz mówił, ze trzeba szybko wyjac te śruby, bo zobaczymy. W poniedziałek będę znała termin.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 14 wrz 2017, o 06:58 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Niekoniecznie musi leżeć gdzie indziej. To, ze nie powinno boleć nie znaczy ze nie przyczyny w kolanie. Ortoleda powiedział, ze nie widzi niż na dotychczasowych badaniach obrazowych ani podczas badania mnie zbytnio nic nie wychodzi. Poczekam na rezonans, jeśli nic nie wyjdzie pójdę do dobrego fizjoterapeuty.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 19 wrz 2017, o 07:12 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Jestem pod ogromnym wrażeniem naszego NFZ. Zabieg wyjecia śrub będę miała, uwaga... za 2,5 tygodnia!! Nie wiem jak to możliwe. Podczas tego pobytu na pewno będę miała rezonans.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 23 wrz 2017, o 16:54 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Czasem zastanwiam się, czy kiedys będzie lepiej... Ostatnimi czasy bardzo w to wątpię. 4 lata ciągłego użerania się z kolanem, 2 operacje (wkrótce trzecia), sporo pieniędzy wydane w błoto. Mam dopiero 16 lat, chciałabym tak jak inne osoby w moim wieku funkcjonować, uprawiać jakiś sport, albo chociażby żyć bez bólu. Wiem, ze inni mają gorzej, ale też większość ma lepiej. Coś czuję, ze na zabiegu wyjecia śrub się nie skończy. Czuję, ze wyjdzie coś w rezonansie, co będzie trzeba operowac. Trochę uzalanie się nad sobą, ale fajnie jest tak to z siebie wyrzucić. Aktualnie skończyły mi się plastry, a one dawały mi ulgę. Muszę koniecznie zamówić nowe.
Miłego dnia!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL