forum o naszych kolanach

Teraz jest 20 sty 2021, o 08:31

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 19 cze 2017, o 17:38 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Jestem już po rehabilitacji. Trwala ona około 2,5 godziny. I jutra rehabilitacja rano i po obiedzie, więc wychodzi okolo 5h dziennie. Nogi nie mogę obciążać, a stabilizator nadal mam ustawiony na wyprost. Jednak noge już dzisiaj zginałam na artromecie, bodajże 30 stopni. Na chwile obecną nie wiem czemu, ale bolą mnie plecy, odcinek ledzwiowy. Jutro powiem o tym fizjoterapeucie. Szwów nie udalo się dzisiaj zdjąć, bo lekarze nie mają czasu, ugh.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 20 cze 2017, o 15:44 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Dzisiaj duży progres, a to dopiero 19 doba po operacji! Jestem dosyć zmeczona, bo od rana ćwiczenia, w tym przerwa tylko na obiad. Dzisiaj miałam już około 100° zgięcia! Orteze mam ustawioną na 70 stopni zgięcia, obciążać nadal nie mogę. Jestem bardzo zadowolona z dzisiejszego dnia. Szwy też mam już zdjete, no nie powiem, ze wyjmowane szwu śródskórnego było przyjemne, ale jakoś dałam radę.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 23 cze 2017, o 17:33 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Dzisiaj mijają równo trzy tygodnie od operacji. Zgiecie mam około 110 stopni. Na ortezie ustawione mam 70. Nadal obciążać nogi nie mogę. Mięśnie są w średnim stanie. Ból jeszcze czasem odczuwam, szczególnie przy niektórych ćwiczeniach.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 27 cze 2017, o 14:55 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Było tak dobrze....ale już nie jest. Wczoraj po badaniach i obchodzie ustawiono mi zgiecie w ortezie na max tj. 120° i dostałam pozwolenie na obciążenie 30%. Tak był do dzisiaj rano, ponieważ właśnie rano na obchodzie Pani doktor, która się mna zajmuje ze zdziwieniem się spytala, kto mi ustawił tyle stopni (był to profesor, kierownik kliniki). Niestety odczuwalam bol przy obciążeniu nogi, więc to też wrocilo do 0%. Jutro badania i się dalej okaże, czy będę miała 10% czy 30%. Jeszcze pojawia się u mnie ból w nocy, za każdym razem jak się budzę. Za pewne to od tego, ze jak śpię mam nogę ciągle zgietą. Więc na noc mam albo blokować na zero albo do 30 stopni.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 30 cze 2017, o 19:33 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Dzisiaj mijają 4 tygodnie od operacji. Na chwilę obecną mam zgiecie około 125-130°. Orteze mam ustawioną na 70 stopni a obciążenie 30%. Na noc blokuje orteze na 30°. Od dzisiaj mam laser. Dzisiaj również była pierwsza mobilizacja rzepki. Miłe to nie było, wręcz łzy mi leciały. Niestety blizna dosyć mocno przyklejona, dzisiaj nic nie póściło. Kolano niestety dosyć często boli, najczęściej w miejscu guzowatości. Powoli widać jak mięsień zaczyna się pojawiać. Od kilku dni czuję i widzę że dolna część mięśnia czworoglowego w końcu zaczyna pracować.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 7 lip 2017, o 20:28 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Dzisiaj mija równo 5 tygodni od operacji. Aktualnie mam obciążenie 30% i orteze ustawiona od dzisiaj na 90°. Wyjście z Kliniki Rehabilitacji planowane mam na środę. W poniedziałek będę miała obciążenie 50% i z takim najprawdopodobniej wyjdę do domu. Kolano czasem boli, ale to dopiero 5 tygodni, więc narazie nie ma czego oczekiwać. Słowa lekarza o ortezie i kulach do 6 tygodni się nie sprawdzą niestety, będę musiała się pomeczyc trochę dłużej. Aktualnie ćwiczę około 5 godzin dziennie i widzę pomału jakieś efekty.
Ozdrawiam i miłego dnia


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 11 lip 2017, o 14:29 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Jutro wychodzę do domu! Od wczoraj mam 50% obciążenia i 100° zgiecia na ortezie. Noga jeszcze boli, ale mam nadzieję, ze to się zmieni. Najgorsze jest to, ze boli mnie tak jak przed operacją :/


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 12 lip 2017, o 12:42 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Właśnie jestem w drodze do domu. Dzisiaj dostałam pozwolenie na obciążenie 70%. 2 sierpnia mam wizytę u mojego ortopedy i do tego momentu muszę chodzić z tym obciążeniem o kulach i w ortezie. Ze względu na mocny ból w nocy mam spać w ortezie jeszcze 2 tygodnie w zgięciu 70-80°, później juz bez. Wizyte kontrolna w Kilnice Rehabilitacji mam za miesiąc. Oczywiście w domu muszę dalej ćwiczyć. Dostalam pozwolenie na plywanie, oczywiście nie żabką i musze uważać . Niestety coraz bardziej wątpię w to, ze ta operacja coś dała :/


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 21 lip 2017, o 12:57 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Ogólnie to powiedziałabym, że średnio. Noga często boli. Z reguły po stronie przyśrodkowej lub w miejscu guzowatości. Występuje też silny ból pod rzepką podczas zgięcia i obciążenia, taki sam jak przed operacją tylko mocniejszy. Mięsień jest w niezłym stanie, ale widać jeszcze sporą różnicę. W nocy też mnie mocno boli, muszę sobie blokować ortezę na 80 stopni, bo gdy ustawię na wiecej to pojawia się owy ból. Za to przez chodzenie o kulach tyle czasu mięśnie w zdrowej nodze się mocno rozbudowały, teraz ciężko będzie dorównać zdrową nogę do tej. Za niecałe dwa tygodnie wizyta u ortopedy, ciekawe co powie...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 2 sie 2017, o 14:51 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Właśnie jestem w drodze powrotnej. Nie jest zbyt dobrze, nie powinno już boleć, a jednak boli. Miałam dzisiaj zrobione 3 zdjęcia rentgenowskie. Kość się zrosla, śruby będą wyjmowane jeszcze w tym roku. Po wyjęciu będę miała tomografie i rezonans. Dostałam też skierowanie na rehabilitację. Mam też brać leki, Nimesil i suplement diety glukozamina z witaminą C. Lekarz powiedział, ze mój staw jest dosyć mocno dysplastyczny :/ Kolejna wizyta za miesiąc, wtedy zapewne ustalimy termin kolejnej operacji. W ortezie mam już nie chodzić, z dwoma kulami jeszcze tydzien, później jakiś czas z jedną.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL