forum o naszych kolanach

Teraz jest 28 lis 2020, o 01:31

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 29 maja 2017, o 18:56 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Witam
1 czerwca będę miała transpozycję guzowatości kości piszczelowej. Będę tu opisywała proces rekonwalescencji po operacji. Może znajdzie się ktoś chętny do czytania :D To teraz czas na opisanie jak jest i co było do tej pory robione. Bolą mnie oba kolana, to do operacji bardziej, więc tylko o nim będzie tu mowa. Ból zaczął się około 3,5-4 lat temu (obecnie mam 15 lat). Moje dolegliwości są spowodowane nieprawidłowościami w anatomii. Moje schorzenia to: boczne przyparcie rzepki, wysoko ustawione rzepki, chondromalacja, zwiększona zewnętrzna torsja goleni, zwiększony wskaźnik TT-TG. Badania jakie do tej pory miałam: USG, RTG, MRI i TK(okazał się najbardziej pomocny w znalezieniu przyczyny dolegliwości). Miałam sześciokrotną wiskosuplementację stawu kolanowego kwasem hialuronowym, żaden nie przyniósł efektu. 27 sierpnia 2015 roku miałam artroskopię, podczas której miałam resekcję fałdu błony maziowej. Moje dolegliwości to: ból najczęściej po przyśrodkowej i bocznej stronie, często podczas odpoczynku, intensywny ból pod rzepką podczas obciążania kolana w zgięciu. Mam nadzieję, że operacja przyniesie efekty.
Miłego dnia!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 30 maja 2017, o 16:43 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Nie mam ochoty się kłócić, ja mam swoje zdanie Ty masz swoje. Nie naprawie rehabilitacja czy tam terapią manualną złego ułożenia kawałka kości tj.guzowatości kości piszczelowej. Byłam badana przez kilku fizjoterapeutów, jestem zdiagnozowana. Może fakt, ze sama operacja nie sprawi, że nagle kolano przestanie boleć, ale przynajmniej moja chrząstka nie będzie się tak szybko niszczyć przez zły tor. Tyle w temacie i nie chce wdawać się w dyskusję. Jeśli nie chcesz, nie czytaj mojego wątku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 30 maja 2017, o 20:57 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Doskonale wiem, że po operacji będzie mnie czekać dużo pracy z fizjoterapeuta. Zastrzyki i artroskopia nie pomogły, fakt, ale miejmy nadzieję, ze ta operacja pomoze. A odchodząc od tematu, to znasz jakiegoś dobrego fizjo w okolicach Węgorzewa (warmińsko-mazurskie)?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 3 cze 2017, o 05:05 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Witam
Jestem już dzień po operacji. Tak jak się spodziewałam noga(kolano, piszczel i kostka) boli pomimo leków. Jedynie po samej operacji nie bolało prawie wcale, bo na sali pooperacyjnej dostałam morfine. Jeszcze nie widziałam się z lekarzem operójącym (nie wiem dlaczego) Dostaje na zmianę Paracetamol i Poltram w kroplówkach. Nie wiem na 100% co miałam robione w kolanie, ale na pewno byla to transpozycja i przecięcie troczka bocznego, czy coś jeszcze to narazie nie wiem. Dzisiaj już wstałam o kulach do łazienki. Napiszę po obchodzie co dokładnie mi robili i w jakim stanie było kolano.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 3 cze 2017, o 16:02 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Widziałam się już z ortopeda. Robili mi tylko to co napisałam. Jutro będę miała zdejmowanie bandaże i wyjmowany dren. Jutro też zacznę zginać nogę. Za 10 dni ide do kliniki rehabilitacji na 3 tygodnie, to propozycja lekarza, którą ja oczywiście przyjęłam.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 4 cze 2017, o 15:22 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Dzisiaj drugi dzień po operacji. Rano miałam zdejmowane bandaże i wyjmowany dren. Mam jedno długie cięcie(kolo 8cm) i obok dziurkę od drenu. Szwy mam srodskórne, na tym 3 stripy, blizna powinna być ładna. Teraz mam dwa duże plastry i oczywiście orteze. Już dzisiajmogę ćwiczę, napinam mięsień czworogłowy i unosze noge. Leki przeciwbólowe dostaje już doustnie, ale ból jest dosyć mały. Jutro wychodzę do domu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 5 cze 2017, o 14:47 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Dzisiaj wyszłam ze szpitala. 16 czerwca idę do Kliniki Rehabilitacji na 3 tygodnie. Do tego czasu mam orteze ustawioną na wyprost i muszę chodzić o kulach z odciażeniem kończyny operowanej. Jak będzie później to się okaże. Jak się okazało , czego nie wiedziałam, mam też dysplazje stawu kolanowego. Mam chłodzić kolano 5 razy dziennie i oczywiście ćwiczyć mięsień czworogłowy co godzinę po 5-10 minut.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 8 cze 2017, o 08:25 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Witajcie
Dzisiaj jest 7 doba po operacji. Kolano jeszcze czasem boli, zdarzy się jeszcze wziąć leki przeciwbólowe. Mocno boli szczególnie po chodzeniu (tj.do łazienki, więc to krotko). Opuchlizna nie schodzi na razie. Ćwiczę sumiennie i chlodze kolano. Chciałabym już zacząć normalnie chodzić...ale na to muszę troche poczekać.
Pozdrawiam, miłego dnia


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 13 cze 2017, o 16:15 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Dziękuję, ze pytasz :)
Aktualnie jest dobrze. Wiadomo, noga boli, ale nie ma co się dziwić. Największy ból jest w nocy kiedy podnosze noge. Boli też w trakcie ćwiczeń. Szczególnie po stronie przysrodkowej na wysokosci guzowatosci. Niestety pomimo ćwiczeń widzę, ze mięśnie bliżej kolana są słabsze, za to wyżej (blizej biodra) są "większe" niż w zdrowej nodze. Ćwiczę codziennie, chlodze. Poruszam sie o kulach, sporadycznie stane na nogę, ale nie calym ciężarem. Kiedy staje to czuję kłucie i mrowienie w stopie. Noga ciągle w wyproście. Niestety przełożyli mi rehabilitacje na poniedziałek.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Transpozycja guzowatości kości piszczelowej
PostNapisane: 19 cze 2017, o 11:24 
Offline

Dołączył(a): 9 maja 2017, o 06:45
Posty: 106
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Jestem już w Klinice. Byłam już badana. Jesli się uda to dzisiaj będę miała zdejmowanie szwy. Dzisiaj po południu już zaczynam rehabilitacje. Pani doktor powiedziała, ze na jej oko szybko dojde do siebie, mięśnie nie są w złym stanie. Napisze jak będę już po rehabilitacji.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL