forum o naszych kolanach

Teraz jest 3 gru 2020, o 06:53

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Duże wątpliwości przed zabiegiem [membrana kolagenowa]
PostNapisane: 29 sty 2012, o 17:00 
Offline

Dołączył(a): 20 sie 2009, o 10:45
Posty: 22
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: chondromalacja obustr., kłopoty z odbudową mm. czworogłowych
Cześć, postanowiłam założyć nowy wątek, bo nie wiem czy zdecydować się na zabieg i mam nadzieję, że mi doradzicie. Pisałam tutaj viewtopic.php?f=3&t=89 trzy lata temu jak pogorszyło mi się po ciąży. Dzięki rehabilitacji (sama nie dałam rady, ale znalazłam rehabilitantkę) i injekcjom kwasu hialuronowego po około roku było w miarę dobrze (ale nie tak jak przed ciążą), wróciłam do pracy. Niestety od września 2011 znów pogorszenie (po przeciążeniu). Rehabilitantka w tej sytuacji nie sprawdziła się. Znalazłam innego, do którego dojeżdżam 50 km raz na kilka tyg. Facet wzbudza zaufanie, niby obiecuje zmniejszenie dolegliwości o jakieś 50%, ale po dłuuuugiej pracy. Stwierdził, że mięśnie słabiutkie (a ćwiczę od dwóch lat prawie codziennie). No więc od trzech mies. ćwiczę pod kierunkiem nowego rehabilitanta i czekam na poprawę a tymczasem nadszedł termin długo oczekiwanego MRI (jednego kolana, bo mi ortopeda poskąpił skier. na oba, mimo, że dokuczają prawie jednakowo). Oto co wyszło (pomijając liczne prawidłowe struktury) - aparat wyprostny: duże 15 mm średnicy ognisko uszkodzenia III st. chrząstki szklistej na centralnej części powierzchni stawowej rzepki. W strefie uszkodzenia widoczne częściowo oderwane, półwolne płaty chrzęstne.
I teraz mi zaproponowano zabieg z użyciem membrany. A ja się waham. Myślę, że mój ortopeda operatorem jest dobrym i pewnie by mi wszystko zrobił jak trzeba, ale boję się tego co potem. Boję się o drugą nogę, która jest obiektywnie jednak też bardzo słaba. Boję się o tą operowaną, że po sześciu tyg. nieobciążania miałabym mega zaniki. A po jakim czasie bym mogła dojść do siebie na tyle, żeby operować drugą? Martwię się co z moim dzieckiem obecnie 2,5 letnim, jak zniesie rozłąkę gdy pójdę do szpitala i kto potem zajmie się nim i mną (mąż musi pracować, rodzice też schorowani). Chciałabym odłożyć te operacje aż dziecko będzie trochę starsze.
Z jednej trony mam takie dolegliwości: kiepsko chodzę, bo powoli i za dużo przejść nie mogę, jak wstaję z krzesła to się muszę podeprzeć ręką, o klękaniu, kucaniu (bieganiu czy skakaniu) to w ogóle mowy nie ma, schody - masakra (u rodziców na drugim piętrze nie byłam od września, dosłownie kilka stopni potrafię "odchorowywać" trzy dni) i nosić nic nie mogę - nawet z średnio-ciężkimi zakupami jest problem, o noszeniu dziecka zapomniałam, aha - jak prowadzę samochód też boli.
Ale z drugiej strony przynajmniej daję sobie z dzieckiem radę sama mieszkaniu - piorę, sprzątam, gotuję, bawię się z nim itd.Tyle, że na spacery zabierają go dziadkowie albo tata, zakupy spożywcze robi mąż albo mój ojciec, poza tym dużo kupuję i załatwiam przez internet. Teraz jestem piąty miesiąc na zwolnieniu, planuję powalczyć o świadczenie rehabilitacyjne, a w dalszej perspektywie (jak dziecko pójdzie do przedszkola) marzy mi się praca, którą mogłabym wykonywać w domu...
Tak więc waham się czy ładować się w te operacje czy poczekać...Będę wdzięczna za wszelkie sugestie i przepraszam za przynudzanie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Duże wątpliwości przed zabiegiem [membrana kolagenowa]
PostNapisane: 4 lut 2012, o 16:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Cześć Aguar,

doskonale rozumiem Twoje dylematy - wiem, jak uciążliwe jest życie z niesprawnymi kolanami, a kiedy się ma malutkie dziecko wszystko staje się jeszcze trudniejsze. Ale co Ci doradzić nie wiem. Ja nie miałam zakładanej membrany a tylko zwykłe mikrozłamania, jednak moje doświadczenie jest takie, że rehabilitacja i dochodzenie do siebie są bardzo uciążliwe i długotrwałe a efekty w moim przypadku były mizerne. Poszukaj postu Paskudy, którą lekarz uczciwie uprzedził, że nie ma gwarancji na super efekty takiego zabiegu - to jest zawsze jakaś próba.
Twoje obawy o drugą nogę są BARDZO słuszne - ja właśnie wskutek zabiegu rozwaliłam sobie na cacy drugą nogę, która wcześniej jeszcze jako tako się trzymała. Dlatego koniecznie zapytaj się lekarza, jak długo nie będziesz mogła obciażać operowanej nogi i jaki sposób, możesz zabezpieczyć tę drugą. W moim przypadku było to 6 tygodni (plus ze 1-2 ze leciutkim tylko obciążaniem) i to jest baaaaardzo dużo.
Moja rada jest taka, abyś przed zabiegiem jak najlepiej ją zrehablitowała i przygotowała. A po zabiegu - unikała, jak to tylko możliwe stawania i innych czynności z użyciem tylko tej drugiej nogi. Dopóki, nie będziesz mogła obciążać tej operowanej sugeruję wypożyczenie wózka inwalidzkiego do poruszania się po mieszkaniu i korzystanie w jak największym stopniu z pomocy najbliższych. Ja musiałam być bardzo samodzielna i uważam, że to był duży błąd. Gdyby tylko ktoś był łaskaw mnie uprzedzić zorganizowałabym to własnie tak jak napisałam. Zresztą dotyczy to i późniejszego okresu, bo jeszcze przez kilka miesięcy druga noga była w niezbyt dobrym stanie i w sposób naturalny nadmiernie przeciążałam tę drugą - nie wytrzymała i do tej pory z nią się borykam.
Przede wszystkim zaś doradzałabym bardzo szczerą rozmowę z lekarzem (o ile to tylko możliwe) no i z rehabilitantem. Dowiedz się najdokładniej jak możesz jak będzie wyglądała rehabilitacja i dochodzenie do siebie, jeśli razem z bliskimi stwierdzisz, że trudno Wam będzie zapewnić dobre warunki i bezpieczeństwo w tym trudnym okresie to chyba lepiej się wstrzymać... i inwestować w rehabilitację.

Czy możesz napisać u kogo a przynajmniej w jakim szpitalu będziesz miala zabieg?
Pytam, bo sama jestem zainteresowana tematem, choć po moich dotychczasowych doświadczeniach na razie bardzo teoretycznie.

Niedługo otworzę wątek dla tych osób, które mają tak duże jak Ty i ja ograniczenia chodzenia. Ja chcę walczyć o to aby nie zamykać się w domu i mam pewien pomysł :-).


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Duże wątpliwości przed zabiegiem [membrana kolagenowa]
PostNapisane: 9 lut 2012, o 15:38 
Offline

Dołączył(a): 20 sie 2009, o 10:45
Posty: 22
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: chondromalacja obustr., kłopoty z odbudową mm. czworogłowych
Ewo, dzięki serdeczne za odpowiedź. Mniej więcej tak sobie to wszystko wyobrażałam, jak to opisałaś i nie jest to niestety zbyt zachęcająca wizja. Raczej będę dążyła do tego, żeby odłożyć to leczenie operacyjne przynajmniej do jesieni. Wtedy planuję posłać malucha do przedszkola i myślę, że będzie odrobinę łatwiej to wszystko zorganizować. Zastanawiam się tylko czy nie zacząć sobie załatwiać orzeczenia o niepełnosprawności, bo dla dziecka niepracującej żony może nie być miejsca w przedszkolu.
Jak tak czytam o konieczności oszczędzania tej drugiej nogi i o tym żebym po zabiegu najlepiej jeździła na wózku, to zastanawiam się czy nie byłoby dla mnie lepiej gdybym miała równocześnie operowane obie nogi. Bo skoro i tak mam przez jakiś czas jeździć na wózku...Wiem, że byłoby ciężej, ale z drugiej strony przechodziłabym przez taki koszmar tylko raz. Wiem też, że ortopedzi niechętnie operują oba kolana naraz, ale przecież zdarza się, że ludzie np. połamią sobie naraz obie nogi i nie tylko(choćby ostatnio młody Wałęsa czy Kubica) i wtedy nie ma wyjścia. Ale może nie wiem co piszę?
Zastanawiam się też nad tym, o czym piszesz i o czym też mi mówili lekarze, że zadowolenie pacjentów z tych zabiegów jest takie sobie. Ciekawi mnie jaki wpływ na to, że tak jest ma niewłaściwa rehabilitacja (a także może zbyt duże oczekiwania pacjentów). Bo mam wrażenie, że większość ortopedów w moim mieście może i potrafi dobrze zoperować, ale potem to niewiele ich już obchodzi. Więc mam świadomość, że z tą całą rehabilitacją będę zdana sama na siebie, tzn. zanim się zdecyduję na zabieg będę musiała koniecznie kogoś znaleźć (do mojego obecnego rehabilitanta dojeżdżam kawał drogi więc on nie wchodzi w grę, najwyżej radą może posłużyć).
Nazwisko lekarza podam Ci na priva, bo nie chcę go ani polecać ani przed nim ostrzegać, tak jak pisałam - raczej mam do niego zaufanie jeśli chodzi o zabieg, ale na jakąś całościową opiekę to nie ma co liczyć.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Duże wątpliwości przed zabiegiem [membrana kolagenowa]
PostNapisane: 10 lut 2012, o 21:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Bardzo trafna obserwacja, Aguar, niestety często lekarze zrobią swoje i zostawiają pacjenta (ja też tego w pewnym stopniu doświadczyłam), podczas gdy sukces zabiegu bardzo często zależy od właściwej rehabilitacji - przy mikrozłamaniach na pewno, i na pewno membrana niczego tu nie zmienia. Myślę, że warto zawalczyć, aby wybrać rehabilitanta, który robił już rehabilitacje po takim zabiegu, bo o ile wiem, ma ona swoją specyfikę. Może możesz zapytać lekarza czy z kimś współpracuje.
Co do tej operacji na dwa kolana, to raczej nie będzie to takie proste. Ta jedna noga jednak Ci się bardzo przyda. Myślę, że po zabiegu przez jakiś czas nie będziesz mogła w ogóle obciążać nogi, gdybyś miała zoperowane dwie pozostało by Ci tylko leżenie w łóżku, używanie tylko rąk do przenoszenia się na wózek to naprawdę nie jest prosta sprawa. Szczególnie jeśli obie nogi bolą, są spuchnięte i nie możesz ich zginać... Nie stanowczo nie zachęcam, i myślę, że lekarz również Ci to odradzi.

No i co może nie jest jasne, widzę wózek jako urządzenie pomocnicze, pozwalające nie nadwerężać zdrowej nogi. Nie zachęcam, abyś w ogóle zrezygnowała z chodzenia po zabiegu - przypuszczam, że nie byłoby to nawet korzystne dla ogólnego stanu organizmu i późniejszej rehabilitacji. Choć bardzo dużo zależy tutaj od stanu tej drugiej nogi.

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Duże wątpliwości przed zabiegiem [membrana kolagenowa]
PostNapisane: 18 lut 2012, o 23:39 
Offline

Dołączył(a): 1 lut 2010, o 12:33
Posty: 28
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: przewlekłe bóle kolan od kilku lat, lekarze nie wiedzą co mi jest...
Witaj Aguar:)
W zasadzie Ewa napisała chyba wszystko co najistotniejsze. Dodam tylko, że mnie również czeka ten sam zabieg i im bliżej do niego, tym większe mam wątpliwości, największe co do późniejszej rehabilitacji, która jest długa, żmudna i bolesna. Ale powiem Ci to, co powiedział mi mój lekarz: nikt nie daje gwarancji cudownych efektów, w najgorszym z możliwych przypadków dolegliwości zatrzymają się na takim poziomie jak przed operacją, natomiast bez niej będą się nasilać. Te słowa skłoniły mnie do podjęcia decyzji, żeby poddać się zabiegowi, bo w moim przypadku choroba postępuje bardzo szybko, więc zakładając "najgorszy scenariusz" lepiej, żeby zatrzymać to na takim etapie jak jest teraz. Naprawdę nie wiem co Ci doradzić, decyzja należy do Ciebie, sytuację utrudnia fakt, że ktoś musi zająć się dzieckiem i Tobą. Zgadzam się z Ewą, proponuję szczerą rozmowę z lekarzem, a potem na spokojnie podjąć ostateczną decyzję. Mogę wiedzieć z jakich okolic jesteś? Jak z Górnego Śląska mogę przesłać Ci na priv namiary na kilku świetnych rehabilitantów od kolan
Pozdrawiam:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Duże wątpliwości przed zabiegiem [membrana kolagenowa]
PostNapisane: 6 maja 2012, o 15:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 sty 2012, o 13:23
Posty: 9
Lokalizacja: 3miasto
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zmiany zwyrodnieniowe:
P.Kolano:Chondro I/II
L.Kolano"Chondro III/IV
Stan na 2007
07.2012 - L.Kolano-osteotomia guzowatości k.piszczelowej+przeszczep hyalofast. Rehabilitacja w toku...
Mój ortopeda również zaproponował mi wykonanie zabiegu techniką membrany kolagenowej. Zapytałem go jak wygląda trwałość kolana po tej operacji, stwierdził, że na zawsze to na pewno nie jest i za jakiś czas pewnie potrzebna będzie kolejna interwencja i jeszcze dodał, że jeśli kiedyś będzie jakaś inna lepsza metoda to być może się na nią jak to określił przeniesie...tym samym dał mi więcej znaków zapytanie i wątpliwości niż miałem wcześniej. Poza tym zastanawiam się, czy sama technika jaką jest wykonywana ta metoda w przyszłości nie wykluczy operacji kolana inna metodą. Zabieg mi proponowany ma być wykonany "na otwarto" a więc i czas dochodzenia do siebie jest długi....Hmmm...wiele pytań, mało odpowiedzi. Ja na chwilę obecną szukam dalej i konsultuję się z innymi ortopedami. Byłem już u dr.Krochmalskiego w łodzi...a więc komórki macierzyste a na 15 maja mam wizytę i Gdańsku u dr.Ostojskiego, zobaczę co on zaproponuje. Jedno wiem na pewno membranę kolagenową na tą chwilę odkładam na dalszy plan właśnie ze względu na wątpliwe rokowania po co dla mnie osobiście jest bardzo ważne, bo dać się kroić "co chwilę" nie ma sensu


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Duże wątpliwości przed zabiegiem [membrana kolagenowa]
PostNapisane: 10 maja 2012, o 13:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 gru 2009, o 02:45
Posty: 143
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Chondro II/III, lateralizacja rzepek,
artroskopia kolana lewego 2011. Zwyrodnienia "od zawsze", diagnozowana od 2008. Po artro szybkie "postępy" w obrębie kręgosłupa, liczne przepukliny wielo płaszczyznowe. Z górami koniec, na rowerku coraz trudniej...
Auguar, odczucia związane z rozwojem dolegliwości kolan wyglądały u mnie podobnie. Potwierdzam niektóre doświadczenia forumowiczów. Jestem przeszło rok po artroskopii. b. tradycyjną metodą i:
    -kolano po artroskopii z trudem się zabliźniało, mimo dużego wysiłku nie nie jest sprawne, z czworogłowym problem
    -potwornie dociążałam na kuli i doniszczyłam drugie kolano, też przeznaczone do artroskopii po ok.10 m-cach, oczywiste było po 2 m-cach, że nie ma o tym mowy. Co potwierdził wczoraj ortopeda.
    -"robienie" dwóch kolan w krótkim odstępie czasu jest dla mnie nie do pomyślenia.
    -zupełnie rozwalił się szwankujący od dawna kręgosłup(liczne osteofity, przepukliny na lędźwiowym i piersiowym), skrzywiła miednica. Z jednej strony wpłynęło na to zaburzenia postawy ale i zabieg mógł uruchomić jakieś procesy zapalne. Nie wiem, nie chcę wprowadzać w błąd, to inny temat warty zdiagnozowania przed.
Stanowczo, zaraz po artroskopii należy mieć pod ręka bardzo dobrego rehabilitanta lub dużo pieniędzy

Teraz.Od roku czuje się jak człowiek z kosmosu, żyje na ograniczonej przestrzeni, rozumiem już problemy niepełnosprawnych.Chodzę jeszcze gorzej, jeszcze wolniej, jeszcze krócej,nie zginam, nie kucam, nie klękam. Od roku prawie nie siedzę przez ból kręgosłupa. Przeszłam dwa szpitale uzdrowiskowe reh., trochę rehabilitacji NFZ, dużo własnej pracy, 2-3 m-ce po zabiegu musiałam skorzystać z terapii prywatnie-na kolana i kręgosłup.Inaczej nie stanęłabym na nogi. Jakoś powróciłam na rower (kiedyś zastąpił mi nogi i tak zostało), ale to nie ta jazda, i bardzo narażam kręgosłup. Na nogi stanęłam ale mój stan ogólny się pogarsza. Bardzo żałuję, że poddałam się artroskopii. Może krach nastąpiłby parę lat później. Jestem zwolenniczką ćwiczeń, dopóki się stoi na nogach.

Ale to moje doświadczenie. Są lepsze metody leczenie i rehabilitacji , organizm reaguje indywidualnie. Jednak określenie źródła, przyczyny schorzenia mi wydaje się kluczowe w przypadku takich jak my-czyli nie po wypadku. Żeby ją poznać tez trzeba mieć duuuuzo pieniędzy ...i szczęścia. :D Czego życzę.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL