forum o naszych kolanach

Teraz jest 31 paź 2020, o 12:36

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 420 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 38, 39, 40, 41, 42
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Desperacja zabieg czy dalsza rehabilitacja = co byście zrobili ???
PostNapisane: 3 wrz 2011, o 20:05 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2010, o 23:39
Posty: 178
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: złamanie i zwichnięcie rzepki
zwapnienie przyczepu troczka przyśrodkowego, chondromalacja II,
boczne ustawienie rzepki
na jaki oddział i co zamierzają z tym zrobić??

_________________
"zawsze ma się wybór, a dróg jest wiele"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Desperacja zabieg czy dalsza rehabilitacja = co byście zrobili ???
PostNapisane: 3 wrz 2011, o 23:55 
Offline

Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 21:32
Posty: 178
Lokalizacja: warszawa
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Pęknięta łąkotka przyśrodkowa w kolanie lewym, przerosnieta blona maziowa w obu kolanach, przyparcie rzepki w prawym kolanie. (Wyleczone)
Młodzieńcze Idiopatyczne Zapalenie Stawów
Inne informacje: 3 dawki Synviscu
11.2010- artroskopia prawego stawu kolanowego (podcięcie troczków, wycięcie fałdu i shaving błony maziowej)
10.2012- artroskopia lewego stawu kolanowego (zszycie łąkotki przyśrodkowej, wycięcie fałdu błony maziowej)
Zamierzaja mnie gruntownie przebadac tym razem zeby postawic jakas diagnoze. Na oddzial w instytucie reumatologii. Bo zaczelo sie od kolan ale zdarza mi sie np ze blokuja mi sie lokcie. P doktor zauwazyla tez ze nie mam pelnego zakresu ruchu w jednym z nadgarstkow. Nie wiem jakie konkretnie badania ale jedna z kolezanek juz to przeszla wiec musze sie dowiedziec.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Desperacja zabieg czy dalsza rehabilitacja = co byście zrobili ???
PostNapisane: 4 wrz 2011, o 17:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 sie 2009, o 07:07
Posty: 181
Lokalizacja: Łódź
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: 17.04.07r- artroskopia kolana prawego- chondromalacja
11.06.08r.- artroskopia kolana lewego- chondromalacja
06.11.09r.- przeciecie troczkow rzepki lewej na otwarto - podwichniecie rzepki
21.01.10r.- przeciecie troczkow rzepki prawej na otwarto - podwichniecie rzepki
27.01.11r.- artroskopia kolana lewego- Przerosniety fald blony maziowej
Mi też się "zacinają" łokcie .. I też w obu nadgarstkach mam ograniczony zakres ruchów. Kiedyś reumatolog właśnie przez te nadgarstki stwierdził że mam RZS ale po RTG nadgarstków stwierdził że zmian nie ma. Za to jak później też mi osobno zrobił ortopeda RTG nadgarstków, stwierdził że mam anomalie kości przedramienia dlatego mam ograniczony zakres ruchów. Dokładnie to jak nadgarstki powinny zginać się do 90st. tak u mnie lewy nadgarstek ma 45st, a prawy 35 st. zgięcia. Ale podobno u mnie nic z tym nie da się zrobić. Też chcieli kłaść mnie na oddział reumatologii na badania, ale tak wyszło że jednak stwierdzili że u mnie nie ma nic wspólnego z chorobami reumatycznymi.

_________________
"(...) tego co nam zapisane nie da zmienić się
widzisz tylko jedną z dróg, jedną chwytasz nić
dobrze wiem, że już tak miało być (...)"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Desperacja zabieg czy dalsza rehabilitacja = co byście zrobili ???
PostNapisane: 4 wrz 2011, o 21:03 
Offline

Dołączył(a): 24 kwi 2010, o 21:32
Posty: 178
Lokalizacja: warszawa
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Pęknięta łąkotka przyśrodkowa w kolanie lewym, przerosnieta blona maziowa w obu kolanach, przyparcie rzepki w prawym kolanie. (Wyleczone)
Młodzieńcze Idiopatyczne Zapalenie Stawów
Inne informacje: 3 dawki Synviscu
11.2010- artroskopia prawego stawu kolanowego (podcięcie troczków, wycięcie fałdu i shaving błony maziowej)
10.2012- artroskopia lewego stawu kolanowego (zszycie łąkotki przyśrodkowej, wycięcie fałdu błony maziowej)
no ja mam w prawym nadgarstku okej, a w lewym na oko 50-70 stopni. + na usg w carolinie p doktor zbadala mi jeszcze stawy skokowe i w lewym (chyba) mam zwiekszona il plynow czy cos takiego o.O


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Desperacja zabieg czy dalsza rehabilitacja = co byście zrobili ???
PostNapisane: 23 lis 2012, o 22:39 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2010, o 23:39
Posty: 178
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: złamanie i zwichnięcie rzepki
zwapnienie przyczepu troczka przyśrodkowego, chondromalacja II,
boczne ustawienie rzepki
Hej, witam po rocznej przerwie. Pomyślałam sobie, że jeśli ten wątek był tak długo kontynuowany, to szkoda byłoby nie kontynuować go dalej aby powymieniać się spostrzeżeniami z innymi

Po ostatniej przerwie trochę się zmieniło, częściowo na lepsze, częściowo na gorsze.

Moje najważniejsze spostrzeżenia:
- na uszkodzone kolano najgorzej działa stanie! Stanie w miejscu powoduje ból, ciągnięcie, które występuję jeszcze przez kilka dni po takim "wybryku" ;)
- na uszkodzone kolano świetnie działa rower. Z początkowo była to w moim przypadku czysta rekreacja, na dzień dzisiejszy przejadę i 120km i nic mi się dzieję, nie ograniczam się co do wyboru terenu, czy prędkości - kolano fatalnie się zaczyna czuć, gdy przez ok 2tyg zaprzestanę tej aktywności
-świetnie na takiego "poturbowańca" działa rozciąganie
-masakrycznie w moim przypadku działa wyziębienie tego nieszczęśnika ból "jakby gdzieś wewnątrz kości" utrzymuje się przez kilka dnia w dodatku nic prócz trzymania w cieple na nie, nie działa (być może to skutek złamania)

Do dnia dzisiejszego się rehabilituję (głównie w formie domowej - właściwie to w 99%) składa się na to rozciąganie, jazda na rowerze, elektrostymulacja (nie wiem, czemu ale mojej głowie przyśrodkowej mięśnia czworogłowego od czasu do czasu trzeba przypominać o tym, że powinna pracować, inaczej nie spina się z wystarczającą siłą) po za tym wykonuję ćwiczenia, które pokazał mi kiedyś rehabilitant, głównie w dużą piłką rehabilitacyjną, te ostatnie wykonuję, bardzo rzadko ze względu na brak miejsca w domu aby w pełni i efektywnie je wykonywać.

_________________
"zawsze ma się wybór, a dróg jest wiele"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Desperacja zabieg czy dalsza rehabilitacja = co byście zrobili ???
PostNapisane: 25 lis 2012, o 18:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 maja 2009, o 16:43
Posty: 1065
Lokalizacja: Wrocław
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Zm. zwyrodnieniowe
Chondromalacja III-IV
Boczne przyparcie rzepki
Reaktywne zapalenie stawów (?)
Cześć Aniu,

dzięki za pamięć :-). W sumie takich osiągnięć jak 120 km na rowerze można tylko pozazdrościć :-). Ale postać człowiek czasem też musi. Czy mówiłaś o tym zachowaniu kolana jakiemuś fachowcowi?
A jak idzie Ci chodzenie i bieganie?
Jestem jeszcze ciekawa jakiego elektrostymulatora używasz

Pozdrawiam,

Ewa

_________________
Pomożesz innym dzieląc się swą wiedzą i doświadczeniami. Zacznij od działu "Gdzie się leczyć". On jest najważniejszy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Desperacja zabieg czy dalsza rehabilitacja = co byście zrobili ???
PostNapisane: 25 lis 2012, o 20:09 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2010, o 23:39
Posty: 178
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: złamanie i zwichnięcie rzepki
zwapnienie przyczepu troczka przyśrodkowego, chondromalacja II,
boczne ustawienie rzepki
Mam nadzieję, że te wypociny się przydadzą :)


Z rowerkiem mi się fartnęło to fakt :) co prawda zanim je przyzwyczaiłam, to też zajęło mi z 3 miesiące ale uważam, że było warto. Na dzień dzisiejszy jeżdżę cały rok w zależności od możliwości czasowych i jest ok, ba nawet kolano się domaga tego, więc pewnie samo wie co mu na dobre działa ;). Fakt, faktem, że zawsze po rowerze się intensywnie rozciągam, co zwykle zajmuje mi ponad 30min ;)

Cytuj:
Czy mówiłaś o tym zachowaniu kolana jakiemuś fachowcowi?

Żeby nie skłamać to napiszę, że nie jestem pewna ale chyba wspominałam o tym nowemu lekarzowi rehabilitacji


Cytuj:
A jak idzie Ci chodzenie i bieganie?

Z chodzeniem nie mam żadnych problemów, z bieganiem niestety już większe. Dłuższe dystanse nie wchodzą w grę przez bardzo szybko i bardzo nagle spinające się pasmo biodrowo-piszczelowo, nad czym pracuję i trochę później występujące "dziwne" uczucie w kolanie (oba te problemy pojawiają się głównie, gdy biegam w butach, na boso, nic takiego nie występuję, bądź nawet jeśli to w bardzo niewielkim stopniu). Natomiast szybkie zrywy np. do autobusu nie sprawiają mi problemów.


Cytuj:
Jestem jeszcze ciekawa jakiego elektrostymulatora używasz

Firmy Sanitas (dostępny był jakiś czas temu w Lidlu), siłę ma równą z elektrostymulatorem z przychodni, a i tak nie jestem w stanie wykorzystać jego całej mocy, bo moja noga, by tego nie wytrzymała ;)

_________________
"zawsze ma się wybór, a dróg jest wiele"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Desperacja zabieg czy dalsza rehabilitacja = co byście zrobili ???
PostNapisane: 11 wrz 2013, o 16:34 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2010, o 23:39
Posty: 178
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: złamanie i zwichnięcie rzepki
zwapnienie przyczepu troczka przyśrodkowego, chondromalacja II,
boczne ustawienie rzepki
Troszkę czasu od ostatniego czasu minęło, więc czas na aktualizację wpisu

Z kolanem w moim przypadkiem jest jakby troszkę gorzej. Przede wszystkim nasiliła się niestabilność kolana, przez co pojawiły się nieprzyjemne chrupania w czasie chodzenie. Po za tym odkryłam, że nie mogę za dużo chodzić na obcasie, co mnie trochę podłamało :( . Wszystko to jest spowodowane prawdopodobnie prawie 6 miesięczną przerwą od wykonywania ćwiczeń. Niestety nie miałam wtedy czasu, a teraz przez to wydarzenie straciłam motywację to ćwiczeń, bo jak tu ćwiczyć, skoro człowiek nie ma już nadziei na jakąś znaczącą poprawę. Co najwyżej mogę mieć już chyba tylko nadzieję, na to, że nie będzie jeszcze gorzej. Promyk nadziei daje mi właściwie tylko to, że nadal mogę ze stabilizatorem jeździć bez żadnych ograniczeń na rowerze górskim. Jest to całkiem fajna zabawa. Demotywujące jest natomiast to, że mimo jazdy na rowerze, czyli na dobrą sprawę pewnego rodzaju ćwiczeń + ćwiczeń z taśmami i elektrostymulacji. Kolano nie zaczęło być w pełni stabilne, po za tym ostatnio pobolewa mnie dodatkowo całe pasmo biodrowo-piszczelowe i dolna część rzepki ale to pewnie przez to, że ostatnio właściwie to nie ćwiczę.

_________________
"zawsze ma się wybór, a dróg jest wiele"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Desperacja zabieg czy dalsza rehabilitacja = co byście zrobili ???
PostNapisane: 27 sie 2014, o 01:41 
Offline

Dołączył(a): 26 sie 2014, o 23:42
Posty: 11
Lokalizacja: Warszawa
Typ użytkownika: Kolanowiec początkujący
Mój problem: LEWE: 27.09.13 - skręcenie kolana ;
boczne przyparcie rzepki, nawykowe zwichnięcie rzepki, przykurcz stawu
nie wiem czy ags jeszcze tu zaglądasz

ags napisał(a):
. Jak narazie p rehabilitantka zrobila na mnie b dobre wrazenie. [..] Zobaczymy co bdzie u pana rehabilitanta do ktorego bd pozniej chodzila (juz do konca)


ale może pamiętasz u kogo się rehabilitowałaś?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Desperacja zabieg czy dalsza rehabilitacja = co byście zrobili ???
PostNapisane: 23 lis 2016, o 02:04 
Offline

Dołączył(a): 23 lis 2016, o 01:29
Posty: 1
Typ użytkownika: Kolanowiec weteran
Mój problem: Boczne przyparcie rzepki, chondromalacja, kolano skoczka etc...
Witam Was Kochani !

Chciałbym podzielić się z wami moimi doświadczeniami. Mianowicie trenuje od 12 lat pchnięcie kulą od samego początku uprawiania sportu miałem problemy z kolanami. W 2 klasie gimnazjum ważyłem 112kg i poza trenowaniem pchnięcia kulą, która dopiero zaczynałem, grałem dużo w koszykówkę aby schudnąć i wtedy to właśnie zaczęły się moje problemy z kolanami... Pojechałem do szpitala lekarz zrobil mi rtg i powiedział, że bolą mnie kolana bo rosnę. Zabawna sprawa bo pojechałem do drugiego lekarza profesora Gawędy z Nałęczowa i on powiedział, że takie stwierdzenie jak ból przez rośnięcie nie istnieje... Ale to nieważne. Ów profesor stwierdził, że mam boczne przyparcie rzepki i wtedy zadał mi pytanie czy nie lepiej byłoby mi rzucić sport na starcie i zająć się informatyką ? ze względu na to, że będzie bolało bardzo i ciągle... Ja jednak postanowiłem trenowąć i umówił mnie na zabieg ostrzyknięcia więzadła przedniego rzepki czynnikiem wzrostu... Fajnie pół roku o kulach, ale jedno kolano wyleczone z tym, że po skończonej rehabilitacji po około miesiącu lekkiego trenowania ból powrócił. Wtedy zrozumiałem ze to bez sensu robić drugie kolano i marnować tyle czasu więc trenowałem z bólem owijałem kolana bandażami, potem kupiłem nakolanniki, potem specjalne taśmy ale ból był zawsze i z roku na rok coraz większy i tak trenowałem aż do dziś nie pomagało nic. Byłem u wielu lekarzy naprawde... szukałem jakiegoś rozwiązania, byłem nawet u znachorki bo nie wiedziałem już co robić . w 2014 pojechałem do warszawy do kliniki Gamma do Dr Piotra Adamczyka i on potwierdził, że mam boczne przyparcie i to bardzo paskudne bo rzepki uciekaja i na boki i sa strasznie wysoko ustawione. Powiedział, że da sie to wyleczyć ale nie zawsze się to udaję, powiedział, że wiele zależy od pacjenta i pamiętam, że powiedział, że u kobiet zaledwie 10% przypadków daję rade to uleczyć i , że nie jest to spowodowane fizjologią tylko psychiką. Zalecił mi rehabilitacje w swojej klinice ale jako, że nie mieszkam w Warszawie tylko w Bialej Podlaskiej znalazł mi zaprzyjaźnionego rehabilitanta w moim mieście. Spotkałem się z nim on obejrzał rtg usg itd... Powiedział mi, że mam początki zwyrodnien powierzchni stawowej i żebym się bardzo głęboko zastanowił bo moje kolana były juz w takim stanie, że wypadaloby je ostrzyknąć komórkami macierzystymi i dać sobie święty spokój ze sportem aby na starość móc myśleć o pójsciu do kibla o właśnych siłach. Jednak ja nie poddawałem się... Myślę sobie a gada durnoty trenuję dalej skoro nie chce pomóc niech spada... poszukałem w internecie jakichś ćwiczeń jak wyizolować głowę przysrodkową mieśnia czworogłowego bo to o tego dziada chodziło... Jako że trenowałem 12 lat to też dużo wiedziałem sam no i zaczałem robić ćwiczenia na rozbudowę tej głowy i udawało się znacznie się powiększyła, momentami czułem ze chyba nawet jest lepiej albo sobie wkręcałem sam juz nie wiem... Dodatkowo rolowałem zewnętrznął częśc mięsnia czworogłowego i bardzo mocno rozciągałem nogi, rozciągałem się we wszelkie sposoby wszystkie mięśnie nóg łydki czwórki dwójki biodra poslady i to bardzo starannie po 2x30-45 sekund na każdy rodzaj rozciągania . Te ćwiczenia z rolerem i rozciąganie po treningu trwającym 2-4 godzin zajmowały mi dodatkowo czasem nawet 50-60 minut. Naprawde ten element był bardzo ważny i nigdy ale to nigdy po treningu go nie odpuszczałem. Minął rok zaczął się sezon no i co zszedłem z obciążeń trening mniejszy objętościowo zacząłem luzować, byłem szybszy bardziej skoczny kula zaczynała latać coraz dalej ale kolana bolały mnie coraz mocniej. No więc postanowiłem robić te ćwiczenia cały czas, zaczynam ostatni rok na awf-ie no to jeszcze ostatni rok potrenuję. I cierpiałem, dalej trenowałem aż do momentu kiedy do białej podlaskiej przyjechał trener z arabii saudyjskiej ze swoimi zawodnikami na obóz, co roku do nas przyjeżdżają. Ten trener miał zawodnika, który miał nienaturalnie wygięte kolano od urodzenia wygląda to strasznie jakby się miało złamać i oprocz tego go to bardzo boli. No więc ów trener tego zawodnika podchodzi do mnie i mówi : masz tu maść kupiłem ją w rosji może Ci pomoże, sprawdziłem nie ma jej na liście wada możesz smarować . Wziąłem tę maść zaczałem smarować. W tamtym momencie kolana juz mnie tak bolały, że nawet jak leżałem w domu na łóżku to ogromnie cierpiałem po prostu nie do wytrzymania... Po pierwszym dniu z niedowierzaniem stwierdziłem, że jest diametralna różnica, więc pomyślałem sobię pewnie jakas przeciwbólówka ale smarowałem dalej po smarowaniu około 3-4 dni mój ból ze skali 10/10 zmalał do 2/10, nie wierzyłem w to bo nawet przeciwbólówki tak nie działają.... Ale myśle tak odstawię tę maść na pare dni i zobacze, o dziwo było ciągle tak samo ale smarowałem dalej aż sie nie skończyła. Efekt był taki, że mówiłem o tym wszystkim, każdemu chciałem sie pochwalić, że to działa, że to jakis cud ... Po prostu po 12 latach byłem w takim szoku, że mnie nie bolą kolana!!!!!!!!!! :) to nie jest jakas cudowna historia to sie zdarzyło naprawde! Po 12 latach trenowania znalazłem złoty środek. Pokazałem tę maść mojej ciotce, która jest kierownikiem jednej z aptek w moim mieście, stwierdziła, że maść składem nie różni sie prawie od maści typu fastum itd... poza jednym składnikiem o którym w ogole nie slyszała i nie wie co to. Ale nieważne powiedziała, że maść może być tak rewelacyjna bo są dobrze dobrane proporcje poszczególnych składników ale czy to było istotne ? istotne jest to że mnie nie bolą kolana !!! Polecam tę maść każdemu kto ma jakiekolwiek problemy z kolanami. Jej nazwa to Hondrocream. Można ją zamówić w polsce, sposób zamawiania jest dosyć dziwny ale zamawiałem ostatnio dla rodzinki 4 sztuki i wszystko doszło normalnie za pobraniem . Także kochani polecam !!! nie jest to tani produkt ale za to jak działa mógłbym zapłacic i 3 razy tyle ! Jeżeli macie jakies pytanie do mnie prosze pisać na maila jactas666@wp.pl odpowiem na wszystkie i chętnie przeczytam o tym, że wam też pomogło. Nie pisze o tym dlatego, że mi zależy żeby ktoś kupił tę maść bo nią handluje czy coś po prostu wiem jak cierpicie ! Pozdrawiam was wszystkich kochani ! :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 420 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 38, 39, 40, 41, 42

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL